Reklama


W Zagórzu odkrywają tajemnice

Arche­olo­dzy od kil­ku­na­stu lat inte­re­sują się tere­nem w pobliżu kościoła św. Joachima. W ubie­głym roku potwier­dzili, że znaj­do­wała się tam osada hutnicza. W tym przy­szła kolej na gró­dek stoż­kowy, który intry­go­wał nie tylko badaczy.

 

Archeolodzy chcą na Zagórze powrócić w przyszłym roku

Arche­olo­dzy chcą na Zagó­rze powró­cić w przy­szłym roku – fot. KS

Co do jego funk­cji do tej pory ist­niały trzy teo­rie. Pierw­sza, roman­tyczna, zakła­dała, że było to miej­sce wypo­czynku pod altankę rodziny Mie­ro­szew­skich. Druga mówiła, że był to gró­dek stoż­kowy z XIV i XV wieku. Nato­miast trze­cia, suge­ro­wana mię­dzy innymi przez Darka Roz­musa, mówiła o wieży obron­nej strze­gą­cej wcze­sno­śre­dnio­wiecz­nej osady hut­ni­czej w XI i XII wieku. Arche­olo­dzy posta­no­wili dokład­nie zba­dać to miej­sce. W bada­niach pro­wa­dzo­nych przez pierw­szą połowę sierp­nia trze­cią teo­rię udało się obalić.

- Udało mi się potwier­dzić w wyko­pie son­da­żo­wym cią­głość osad­ni­czą od wcze­snego średnio­wie­cza po czasy rodziny Mie­ro­szew­skich. Ogól­nie mówiąc, mam war­stwę kul­tu­rową, praw­do­po­dob­nie użyt­kową z  XIXII wieku, wcze­sno­śre­dnio­wieczną, potem war­stwę z XIV wieku z cudow­nym jej datow­ni­kiem – dena­rem koron­nym Wła­dy­sława III War­neń­czyka, XV-wieczną oraz fazę użyt­ko­wa­nia tego terenu przez rodzinę Mie­ro­szew­skich (XVIIIXIX wiek). Do tego wiele faz uka­zu­ją­cych zmiany kształtu i formy zabytku, świad­czące o pod­sy­py­wa­niu stożka, pogłę­bia­niu, zwięk­sza­niu roz­miaru fosy itp. XIV wiek to praw­do­po­dob­nie ślady po wieży obronno – miesz­kal­nej, któ­rej pod­łogę udało się uchwy­cić, zresztą jest pięk­nie zacho­wana. Z kolei XV wiek to być może tzw. dwór na kopcu. Tak więc, datu­jąc gró­dek, choć i dziś ta nazwa wydaje się mało użyt­kowa, należy pisać nie XIV i XV wiek, ale od XI i XII po czasy rodziny Mie­ro­szew­skich – wyja­śnia Kata­rzyna Sobota-Liwoch z Działu Arche­olo­gii Muzeum w Sosnowcu.

Pierw­sze bada­nia tego miej­sca pro­wa­dzone były już w 1986 roku. Potem jesz­cze kil­ku­krot­nie. Praw­dziwy roz­wój nastą­pił w ubie­głym roku, gdy sosno­wiec­kie muzeum powo­łało dział arche­olo­gii. Wów­czas naukowcy sku­pili się na wcze­sno­śre­dnio­wiecz­nej osa­dzie hut­ni­czej. Kon­ty­nu­owane rów­nież w tym roku bada­nia uka­zały praw­dziwą histo­rię tego miejsca.,

- Pod­czas bada­nia osady odkry­li­śmy poła­cie bruku kamien­nego z dołami posłu­po­wymi, praw­do­po­dob­nie pod­łogi miejsc pracy, dwa kolejne piece do wytopu oło­wiu i sre­bra, w tym jeden o bar­dzo dużych roz­mia­rach 2,80 na 1,40 m i pie­co­wi­sko. Do tego zna­leź­li­śmy sporo zabyt­ków rucho­mych, które znaj­dują się obec­nie w Dziale Arche­olo­gii Muzeum w Sosnowcu – ok. 1000 frag­men­tów cera­miki i przed­mioty żela­zne, jak noże, gwoź­dzie, mili­ta­ria – praw­do­po­dob­nie 2 groty do strzał oraz cię­ża­rek oło­wiany o nie­spo­ty­ka­nej do tej pory for­mie i spo­so­bie wyko­na­nia – dodaje Sobota-Liwoch.

Miej­sce to, jak i wiele podob­nych na tere­nie Sosnowca, dalej kryje wiele tajem­nic, dla­tego, o ile uda się pozy­skać środki finan­sowe, bada­nia będą kon­ty­nu­owane. Sosno­wieccy arche­olo­dzy liczą, że miej­sca takie jak gró­dek na Zagó­rzu, pozwolą poznać praw­dziwą histo­rię mia­sta i regionu.

  • Wiola

    Oby dalej były odkry­wane te tajem­nice. Może dowiemy się jesz­cze cie­kaw­szych histo­rii o Sosnowcu



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone