Reklama


Nie ma rady na palaczy

To już rok od wpro­wa­dze­nia nowych zasad, mają­cych uła­twić życie oso­bom nie­pa­lą­cym. Nie­stety, przez ten czas nie­wiele się zmie­niło. Zakaz pale­nia w miej­scach publicz­nych to mar­twy przepis.

Nie trzeba szukać, by znaleźć łamiących przepisy o niepaleniu w miejscach publicznych.

Nie trzeba szu­kać, by zna­leźć łamią­cych prze­pisy o nie­pa­le­niu w miej­scach publicz­nych. – Fot. JB

Wpro­wa­dzone 15 listo­pada 2010 roku nowe prze­pisy ustawy o ochro­nie zdro­wia przed następ­stwami uży­wa­nia tyto­niu zawie­rają listę miejsc, w któ­rych obo­wią­zuje cał­ko­wity zakaz pale­nia papie­ro­sów. Wśród nich zna­la­zły się restau­ra­cje, uczel­nie, szpi­tale, szkoły, teatry, kina, inne pomiesz­cze­nia dostępne do użytku publicz­nego oraz przystanki.

O ile, według danych GIS, w więk­szo­ści miejsc, w któ­rych zabro­niono pale­nia, liczba palą­cych osób zna­cząco spa­dła, to w przy­padku przy­stan­ków auto­bu­so­wych nie jest już tak dobrze. Nie trzeba nawet sta­rać się, by spo­tkać w tych miej­scach osoby palące. Wielu z miesz­kań­ców kom­plet­nie nic nie robi sobie z zaka­zów. I nie jest to brak wie­dzy o obo­wią­zu­ją­cych prze­pi­sach. Część palą­cych po pro­stu nie chce zre­zy­gno­wać z tej przy­jem­no­ści. Pro­blem potę­guje fakt, że odpo­wie­dzialni za kara­nie straż­nicy miej­scy w takich miej­scach nie inter­we­niują, powo­du­jąc, że prze­pis de facto jest martwy.

- Sosno­wiec­kich straż­ni­ków jest po pro­stu za mało. Codzien­nie mamy kil­ka­dzie­siąt zgło­szeń w naj­róż­niej­szych spra­wach na tere­nie całego mia­sta. I wła­śnie zaj­mu­jemy się tymi spra­wami. To powo­duje, że straż­nicy nie mają czasu stać na przy­stan­kach i spraw­dzać, czy miesz­kańcy palą. Podob­nie jest w innych miej­scach, gdzie obo­wią­zuje zakaz pale­nia. To powo­duje, że ten prze­pis wła­ści­wie jest mar­twy i dopóki nie będzie wię­cej funk­cjo­na­riu­szy, nie będziemy mogli roz­wią­zać tej kwe­stii – wyja­śnia Zbi­gniew Krupa, komen­dant Straży Miej­skiej w Sosnowcu.

Uczennice ZSTiL, zamiast palić, wolą jeść jabłka i namawiają do tego swoich kolegów.

Uczen­nice ZSTiL, zamiast palić, wolą jeść jabłka i nama­wiają do tego swo­ich kole­gów. – Fot. JB

W Dąbro­wie Gór­ni­czej jest nie lepiej. Rów­nież tam straż­nicy miej­scy, pomimo wyso­kich kar – za pale­nie w miej­scach publicz­nych grozi upo­mnie­nie, man­dat karny do 500 złotych, a nawet skie­ro­wa­nie wnio­sku do sądu – nie karzą za tego typu wykro­cze­nia. W dębo­wym mie­ście rze­komo winni są sami miesz­kańcy, któ­rzy nie infor­mują straż­ni­ków o takich zdarzeniach.

- Przez cały rok prak­tycz­nie na pal­cach jed­nej ręki możemy poli­czyć ilość zgło­szeń od miesz­kań­ców o oso­bach palą­cych. Co prawda, po wpro­wa­dze­niu nowych prze­pi­sów mie­li­śmy kilka zgło­szeń do lokali użyt­ko­wych czy szkół. Może było ich dzie­sięć. Wów­czas pod­ję­li­śmy inter­wen­cje. Teraz takich sygna­łów nie ma, a jest nas za mało, by samemu kon­tro­lo­wać takie miej­sca – przy­znaje Tomasz Gra­bi­woda, z-ca komen­danta Straży Miej­skiej w Dąbro­wie Gór­ni­czej. W Sosnowcu, i w Dąbro­wie Gór­ni­czej straż­nicy miej­scy chcą nawią­zać współ­pracę z Poli­cją, aby wspól­nie prze­pro­wa­dzić dzia­ła­nia spraw­dza­jące, jak prze­pis jest stosowany.

Nie wia­domo jed­nak, kiedy to nastąpi. Sprawą nato­miast zajął się Sane­pid. W rok po zmia­nie prze­pi­sów uru­cho­mił kam­pa­nię, która ma zmie­nić świa­do­mość miesz­kań­ców, zarówno tych palą­cych, jak i nie­pa­lą­cych. - Pro­blem pale­nia w miej­scach publicz­nych jest jed­nak wciąż aktu­alny. W celu zwięk­sze­nia wie­dzy o obo­wią­zu­ją­cym pra­wie oraz wzmoc­nie­nia jego prze­strze­ga­nia, Główny Inspek­to­rat Sani­tarny roz­po­czyna kam­pa­nię medialną „Mia­sta wolne od dymu”.

W jej ramach zapla­no­wano emi­sję spo­tów tele­wi­zyj­nych oraz radio­wych w mediach ogól­no­pol­skich, regio­nal­nych i lokalnych, a także emi­sję spotu edu­ka­cyj­nego na moni­to­rach LCD w auto­bu­sach i tram­wa­jach na tere­nie 15 pol­skich miast – wyja­śnia Anna Tar­goń­ska z Powia­to­wej Sta­cji Sani­tarno – Epi­de­mio­lo­gicz­nej w Sosnowcu.

W samym mie­ście nato­miast Sane­pid zor­ga­ni­zo­wał, wspól­nie z Zespo­łem Szkół Tech­nicz­nych i Lice­al­nych, akcję pro­fi­lak­tyczną. Uczen­nice obsłu­gu­jące punkt ubrane były w koszulki z napi­sem „Nie palę”. Mło­dzież wypeł­niała testy na uza­leż­nie­nie, pro­po­no­wali i zapi­sy­wali hasła pro­mu­jące rzu­ca­nie pale­nia – każda pro­po­zy­cja nagra­dzana była jabł­kiem. - Jabłka będące w tej akcji są sym­bo­lem zdro­wego stylu życia. Mło­dzież ubrana w koszulki z hasłem „Nie palę” roz­da­wała ulotki na kory­ta­rzach szkol­nych, ale też w przej­ściu pod Dwor­cem PKP, na przy­stan­kach i oko­licz­nych uli­cach, zachę­ca­jąc do rzu­ca­nia pale­nia. Odbyły się pre­zen­ta­cje mul­ti­me­dialne na temat zdro­wego stylu życia i szko­dli­wo­ści pale­nia tyto­niu w wyko­na­niu die­te­tyka oraz kon­kurs pla­styczny na pla­kat. Przed­sta­wiono też przy­go­to­waną przez peda­goga szkol­nego ana­lizę wyni­ków ankiet doty­czą­cych pro­blemu pale­nia tyto­niu prze­pro­wa­dzoną wśród 350 uczniów Zespołu Szkół Tech­nicz­nych i Lice­al­nych w Sosnowcu. Podobne dzia­ła­nia w week­end zapla­no­wano w sosno­wiec­kim „Huma­ni­ta­sie” – dodaje Targońska.

Pro­fi­lak­tyka i akcja infor­ma­cyjna na pewno pomogą. Jed­nak dopóki sami miesz­kańcy nie będą sta­now­czo zwra­cać uwagi palą­cym w miej­scach nie­do­zwo­lo­nych, ci nie zmie­nią swo­ich nawyków.

Bada­nia GIS Z LUTEGO 2011 roku

Nowe przepisy znacznie zmniejszyły ryzyko narażenia na dym tytoniowy

Nowe prze­pisy znacz­nie zmniej­szyły ryzyko nara­że­nia na dym tytoniowy

Nowe prze­pisy znacz­nie zmniej­szyły ryzyko nara­że­nia na dym tyto­niowy m.in. w obiek­tach spor­to­wych (spa­dek o 72 %), restau­ra­cjach (o 68%), barach i pubach (o 49%), zakła­dach pracy (o 37%) oraz na przy­stan­kach i w obiek­tach komu­ni­ka­cji miej­skiej (o 33%). Obec­nie popar­cie dla obo­wią­zu­ją­cego prawa dekla­ruje aż 68% palą­cych i 84% nie­pa­lą­cych Pola­ków. Ponadto 56% spo­łe­czeń­stwa dostrzega poprawę w prze­strze­ga­niu prze­pi­sów ogra­ni­cza­ją­cych pale­nie tyto­niu, a 45% pala­czy przy­znało, że wpro­wa­dze­nie zakazu sprzyja podej­mo­wa­niu przez nich decy­zji o rzu­ce­niu palenia.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone