Reklama


Lewica podpisuje, reszta nic nie wie i krytykuje

Przed­sta­wi­ciele sosno­wiec­kiej lewicy pod­pi­sali tzw. „Poro­zu­mie­nie dla Zagłę­bia”. Ma ono zapew­nić swo­bodny roz­wój regionu i przy­nieść kilka powy­bor­czych ini­cja­tyw. Pomysł ten jest jed­nak, przez opo­zy­cyj­nych par­la­men­ta­rzy­stów, oce­niany raczej nega­tyw­nie, głów­nie jako ele­ment kam­pa­nii wyborczej.

Pre­zy­denci miast oraz kan­dy­daci do Par­la­mentu i samo­rzą­dowcy z lewicy pod­pi­sali porozumienie

Począt­kowo kon­fe­ren­cja miała odbyć się w sosno­wiec­kim magi­stra­cie, jed­nak jak powie­dział pre­zy­dent Sosnowca, Kazi­mierz Gór­ski, doszły do niego głosy, że ze względu na kam­pa­nię wybor­czą, może to być pro­blem. Ini­cja­to­rem akcji jest Kazi­mierz Karol­czak, a poparli ją prak­tycz­nie wszy­scy ludzie z „lewej strony” zagłę­biow­skiej sceny poli­tycz­nej, w tym pre­zy­denci miast.

Pro­jekt “Poro­zu­mie­nie dla Zagłę­bia” zakłada:

  • utwo­rze­nie w Sej­mie RP zespołu par­la­men­tar­nego na rzecz Zagłę­bia Dąbrowskiego
  • popar­cie wszyst­kich pro­jek­tów ustaw zakła­da­ją­cych roz­wój regionu
  • reak­ty­wa­cję Rady Parlamentarno-Samorządowej Zagłę­bia Dąbrow­skiego i Jaworzna
  • wspólną pracę na rzecz budowy DTŚ w Zagłębiu
  • wyrów­na­nie dys­pro­por­cji nakła­dów finan­so­wych woje­wódz­twa w sto­sunku do regionu
  • wspie­ra­nie zagłę­biow­skich samorządów
  • obrona odręb­no­ści kul­tu­ro­wej (ma zostać zmie­niony – przyp. red.)
  • pro­mo­wa­nie Zagłę­bia i Zagłębiaków
  • utwo­rze­nie fun­da­cji mają­cej na celu pomoc finan­sową oraz pro­mo­cję mło­dych ludzi z regionu Zagłębia

Doce­lowo to poro­zu­mie­nie ma sku­piać 11 par­la­men­ta­rzy­stów. Sygna­ta­riu­sze przy­po­mi­nali, że kilka lat temu dzia­łał już zespół par­la­men­tarny ds. naszego regionu, jed­nak spo­tkał się zale­d­wie dwa razy. – Chcemy słu­żyć regio­nowi ponad podzia­łami. Zwró­ci­łem się do par­la­men­ta­rzy­stów innych ugru­po­wań: Plat­formy Oby­wa­tel­skiej, Prawa i Spra­wie­dli­wo­ści, Ruchu Pali­kota oraz innych star­tu­ją­cych w wybo­rach. Mimo dzi­siej­szej nie­obec­no­ści, mam nadzieję, że jeśli opadną emo­cje po wybo­rach, przy­łą­czą się do nas – mówił Kazi­mierz Karol­czak.

Pozy­tyw­nie od ini­cja­tywy odnie­śli się pre­zy­denci miast, nomen omen, rów­nież zwią­zani ze środo­wi­skiem lewi­co­wym. – Bez sil­nego wspar­cia i grupy lob­bin­go­wej, która pomoże i będzie prze­dłu­że­niem głosu samo­rzą­do­wego, osią­gnię­cie cze­goś w cen­trali może być trudne – dodał pre­zy­dent Będzina, Łukasz Komo­niew­ski. Zda­niem Kazi­mie­rza Gór­skiego taka ini­cja­tywa pozwoli Zagłę­biu na walkę „o swoje”. – Swego czasu mie­li­śmy coś takiego, jak kon­trakt dla Śląska, a pie­nią­dze z niego nie szły tam, gdzie były likwi­do­wane kopal­nie. Podob­nie jest ze środ­kami unij­nymi, któ­rych otrzy­mu­jemy mniej, niż powinno to wyni­kać z pary­tetu miesz­kań­ców – mówił. – Moje doświad­cze­nia obej­mują także bycie posłem. Myślę, że to jest bar­dzo ważne, aby wró­cić do tego dzia­ła­nia. Musimy mówić o regio­nie, o sub­re­gio­nie sosno­wiec­kim i te zada­nie są do zre­ali­zo­wa­nia w naj­bliż­szym czasie – wtó­ro­wał pre­zy­dent Dąbrowy Gór­ni­czej, Zbi­gniew Pod­raza.

Wbrew temu, co mówiono w środę w sie­dzi­bie ARL, kontr­kan­dy­daci do Sejmu prze­ko­nują, że zapro­sze­nia nie otrzy­mali. – Myślę, że jeśli to dzia­ła­nie ma na celu popra­wie­nie popu­lar­no­ści lewicy w Zagłę­biu, to jest to nie­udolne. Nie zapro­szono kan­dy­da­tów z innych par­tii, a przy­naj­mniej ja takiego nie otrzy­ma­łam. Dziwi mnie też, że jest to ini­cja­tywa osoby, która jest w Sosnowcu znana tylko z bil­bor­dów i nie może się poszczy­cić osią­gnię­ciami dla regionu – przy­znaje posłanka PiS i „jedynka” z list tej par­tii do Sejmu, Ewa Malik. W podob­nym tonie wypo­wiada się kan­dy­dat PO, Jaro­sław Pięta. – Dla mnie jest to typowa akcja wybor­cza. Zagłę­bie nie może dzie­lić, a powinno łączyć. Nie­któ­rym posłom przez kilka kaden­cji nie udało się tego zro­bić, a ja będąc 4 lata w Sej­mie,  zor­ga­ni­zo­wa­łem m.in. wystawę o Sosnowcu, którą pre­zen­to­wał ówcze­sny mar­sza­łek, a dziś pre­zy­dent, Bro­ni­sław Komo­row­ski. Żadne poro­zu­mie­nie nie było potrzebne – przy­znał.

Par­la­men­ta­rzy­ści, mimo wszystko, chcą współ­pracy dla dobra Zagłę­bia Dąbrow­skiego. – Jeśli odrzu­cimy dema­go­gię i poli­ty­kier­stwo, to szanse na współ­pracę są – przy­znaje Pięta. Podob­nego zda­nia jest Ewa Malik. – Jestem zain­te­re­so­wana współ­pracą, ale po wybo­rach, kiedy będzie wia­domo, kto otrzyma man­dat spo­łe­czeń­stwa do peł­nie­nia takiej funk­cji. Współ­praca musi być oparta na zasa­dach rów­no­rzęd­nych – przyznaje.

Czy ini­cja­tywa nie okaże się tylko popu­larną „kieł­basą wybor­czą” okaże się zapewne po wybo­rach. Jeśli zosta­nie ona poparta przez szer­sze grono poli­ty­ków, co mimo wszystko wydaje się wąt­pliwe, być może nie umrze jak każda, podobna inicjatywa.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone