Reklama


Za nieodśnieżony samochód 500 złotych mandatu

Środa przy­nio­sła w  całym kraju gwał­towne opady śniegu. Wielu kie­row­ców rano sta­nęło przed dyle­ma­tem: odśnie­żać auto dokład­nie czy tylko tak, by było coś widać? Oka­zuje się, że tu nie ma wyboru – za biały puch na aucie grozi wysoki mandat.

Przed jazdą trzeba "odkopać" samochód - Fot.JB

Przed jazdą trzeba „odko­pać” samo­chód – Fot.JB

 Dokład­nie 500 zło­tych prze­wi­duje zno­we­li­zo­wany tary­fi­ka­tor poli­cji. Tyle wła­śnie otrzy­mamy man­datu, gdy funk­cjo­na­riu­sze uznają, że samo­chód, któ­rym się poru­szamy, jest nie­wy­star­cza­jąco odśnie­żony, czyli stwa­rza zagro­że­nie dla ruchu innych pojaz­dów. W tej kwe­stii poli­cjanci są nie­ugięci. Nie wystar­czy tylko prze­tar­cie szyb. Śnieg należy usu­nąć rów­nież z karo­se­rii pojazdu, w tym w szcze­gól­no­ści z dachu.

A jak pra­wi­dłowo odśnie­żać? Przede wszyst­kim należy uni­kać twar­dych dra­pa­czek. Te nadają się tylko i wyłącz­nie do szyb. Do odśnie­że­nia lakieru zde­cy­do­wa­nie lep­sze będą szczotki z mięk­kim wło­siem dedy­ko­wane temu celowi. Wiele osób używa tych domo­wych, nie zda­jąc sobie sprawy, że ich wło­sie jest o wiele tward­sze, więc może pory­so­wać auto. Szczotki nie usuną zamar­z­nię­tego śniegu i lodu. Na nie nie ma dobrego spo­sobu. Naj­le­piej pozo­sta­wić pojazd na jakiś czas w cie­plej­szym miej­scu. Już jeden stop­nień na plu­sie zni­we­luje zmarzlinę.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone