Reklama


Zamiast sprzedaży – wynajem

Zastój na rynku sprze­daży miesz­kań spo­wo­do­wany wyso­kimi cenami, a przede wszyst­kim nie­pewną sytu­acją na ryn­kach finan­so­wych i wyni­ka­ją­cymi z tego oba­wami, co do zacią­ga­nia dłu­go­ter­mi­no­wych zobo­wią­zań, powo­dują dostrze­galne oży­wie­nie na rynku najmu mieszkań.

Wielu poten­cjal­nych nabyw­ców wła­snego M, któ­rzy posta­no­wili odwlec zakup w bli­żej nie­okre­śloną przy­szłość, prze­pro­wa­dza się do miesz­kań wynaj­mo­wa­nych. Dla lepiej zara­bia­ją­cych sin­gli, par czy dla mło­dych mał­żeństw jest to roz­wią­za­nie, które z jed­nej strony pozwala na wypro­wadzkę od rodziny i usa­mo­dziel­nie­nie się, z dru­giej zaś eli­mi­nuje ryzyko pochop­nego zakupu i nie­po­trzeb­nego zadłu­że­nia się na dłu­gie lata.

Zain­te­re­so­wa­niem „przy­szłych kup­ców” cie­szą się oferty najmu z róż­nych seg­men­tów rynku – od małych kawa­le­rek po duże, nowo­cze­śnie urzą­dzone lokale. Bio­rąc pod uwagę infla­cję i spadki cen miesz­kań, zysk wyni­ka­jący z prze­su­nię­cia w cza­sie zakupu może być więk­szy od kosz­tów ponie­sio­nych na najem.

Więk­szy popyt na rynku najmu – sezo­nowo sil­nie zasi­lany także przez stu­den­tów – spra­wia, że najemcy znaj­dują miesz­ka­nia, które jesz­cze nie­dawno ofe­ro­wane były do sprze­daży, ale z powodu braku chęt­nych do zakupu, ich wła­ści­ciele prze­zna­czyli je wła­śnie na ten cel. Czę­sto też tego typu miesz­kań na rynku jest wię­cej niż tych na sprze­daż. Powo­dem jest fakt, że wielu wła­ści­cieli nie chce sprze­da­wać swo­ich lokali, trak­tu­jąc je, jako inwe­sty­cję na przyszłość.

 



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone