Reklama


Zaciągamy kredyt — krok po kroku

Poszu­ki­wa­nia kre­dytu hipo­tecz­nego roz­po­czy­nają się od wyboru oferty kre­dy­to­wej oraz pozna­nia jego warun­ków bez­po­śred­nio w banku lub u doradcy finan­so­wego. Do zło­że­nia wnio­sku o kre­dyt potrzebne są doku­menty - przede wszyst­kim te potwier­dza­jące nasze dochody oraz stan nie­ru­cho­mo­ści, będą­cej zabez­pie­cze­niem kre­dytu. Banki róż­nią się w tym wypadku wymaganiami.

Aby wziąć kredyt, musimy spełnić wiele warunków

Aby wziąć kre­dyt, musimy speł­nić wiele warun­ków – fot. ISTOCK

Dzięki decy­zji kre­dy­to­wej, którą uzy­sku­jemy w wyniku zło­że­nia wnio­sku, wiemy, czy i na jakich zasa­dach, możemy otrzy­mać kre­dyt. W decy­zji zawarte są też warunki, które musimy speł­nić przed zawar­ciem umowy kre­dy­to­wej. Czas przy­go­to­wy­wa­nia doku­mentu jest zróż­ni­co­wany i z reguły trwa ok. 3 do 5 dni, samo jego pod­pi­sa­nie zaj­muje z kolei naj­czę­ściej 2 godziny.

Umowa kre­dy­towa pisana jest na pod­sta­wie obo­wią­zu­ją­cego sza­blonu – na począ­tek nie­zbędne jest zwe­ry­fi­ko­wa­nie wyma­ga­nych doku­men­tów oraz wpi­sa­nie do umowy danych kre­dy­to­bior­ców i kon­kret­nej trans­ak­cji. Kre­dyt uru­cha­miany jest po zło­że­niu tzw. dys­po­zy­cji wypłaty i speł­nie­niu wszyst­kich warun­ków, o jakich poin­for­mo­wał nas bank. Same warunki sta­wiane przez bank mogą się róż­nić w zależ­no­ści od rodzaju trans­ak­cji i naszej sytuacji.

Liczba doku­men­tów, wyma­ga­nych przy ubie­ga­niu się o kre­dyt hipo­teczny, może się róż­nić w zależ­no­ści od banku i – rzecz jasna – sytu­acji kre­dy­to­biorcy. Nie każdy może liczyć na kre­dyt hipo­teczny. Ana­li­zu­jąc nasz wnio­sek kre­dy­towy, ana­li­tyk ban­kowy odpo­wiada na dwa pyta­nia – po pierw­sze, czy finan­so­wana nie­ru­cho­mość rze­czy­wi­ście jest warta pie­nię­dzy, które chcemy poży­czyć. Przy­kła­dowo, jeśli zamie­rzamy nabyć miesz­ka­nie warte 300 tys. zło­tych, to bank nie poży­czy nam w tym celu miliona zło­tych, ale wła­śnie kwotę zbli­żoną do 300 tys. oraz ewen­tu­al­nie pie­nią­dze na wykoń­cze­nie nie­ru­cho­mo­ści. Dru­gie pyta­nie, na jakie musi odpo­wie­dzieć bank, doty­czy zdol­no­ści kre­dy­to­wej – bada­jąc wyso­kość naszych docho­dów i struk­turę wydat­ków ana­li­tycy ban­kowi oce­niają, czy po zacią­gnię­ciu kre­dytu będziemy w sta­nie ter­mi­nowo regu­lo­wać ratę.

Jeśli przy­szły kre­dy­to­biorca zara­bia 2000 zło­tych, a rata kre­dytu ma wynieść 1500 zło­tych, otrzyma decy­zję odmowną. Trudno bowiem prze­wi­dy­wać, że zdoła się utrzy­mać, dys­po­nu­jąc kwotą 500 złotych. Jeśli doko­nu­jemy zakupu miesz­ka­nia na rynku wtór­nym w pod­sta­wo­wym zesta­wie doku­men­tów znajdą się: akt nota­rialny naby­cia nie­ru­cho­mo­ści, wnio­sek o wpis hipo­teki z potwier­dze­niem zło­że­nia i opła­ce­nia go w sądzie wie­czy­stok­się­go­wym, polisa ubez­pie­cze­nia nie­ru­cho­mo­ści od ognia i innych zda­rzeń loso­wych, oraz cesja z tej polisy na bank.

Przy zaku­pach na rynku pier­wot­nym potrzebna jest pod­pi­sana przez dewe­lo­pera cesja z wie­rzy­tel­no­ści wkładu budow­la­nego. Trud­no­ścią, na jaką możemy napo­tkać, jest poziom skom­pli­ko­wa­nia doku­men­tów dewe­lo­per­skich, znacz­nie bar­dziej obszer­nych i mniej czy­tel­nych dla prze­cięt­nego kredytobiorcy.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone