Reklama


Młodzi wykształceni, ale niedostosowani do rynku

Mini­ster­stwo Edu­ka­cji Naro­do­wej przy­go­to­wało raport nt. mło­dych Pola­ków. Doku­ment przed­sta­wia, jacy są, gdzie się uczą i przede wszyst­kim, jak i gdzie pra­cują. Wnio­ski poka­zują, że jest jesz­cze wiele do zro­bie­nia w tej sferze.

Pomimo wyższego wykształcenia, nie odnajdują się na rynku pracy

Pomimo wyż­szego wykształ­ce­nia, nie odnaj­dują się na rynku pracy – fot. STOCK

Raport został opra­co­wany, aby poka­zać młodą gene­ra­cję miesz­kań­ców kraju. Jego autorką jest prof. Kry­styna Sza­fra­niec z Uni­wer­sy­tetu Miko­łaja Koper­nika w Toru­niu. W pra­cach nad rapor­tem uczest­ni­czył zespół zło­żony z eks­per­tów róż­nych dzie­dzin, pra­cow­ni­ków kilku resor­tów, w tym Mini­ster­stwa Edu­ka­cji Naro­do­wej, jak rów­nież przed­sta­wi­cieli środo­wisk pra­cu­ją­cych z mło­dzieżą i na jej rzecz. Został on podzie­lony na kilka obsza­rów tematycznych.

Jedną z tez raportu jest udo­wod­nie­nie, że dzi­siej­sza mło­dzież ma dużo więk­szą potrzebę edu­ka­cji. Zda­niem auto­rów, jest to zwią­zane z nie­pewną przy­szło­ścią i per­spek­tywą korzy­sta­nia z moż­li­wo­ści spo­łe­czeń­stwa kon­sump­cyj­nego. To wła­śnie edu­ka­cja jest jed­nym z ele­men­tów, któ­remu w rapor­cie poświę­cono naj­wię­cej miejsca.

Wykształ­ce­nie zdo­byte i zdo­by­wane przez mło­dych, nie­za­leż­nie od war­to­ści posia­da­nego dyplomu, sta­nowi potężny kapi­tał inte­lek­tu­alny (wypo­saża w kom­pe­ten­cje pozwa­la­jące lepiej rozu­mieć świat i twór­czo włą­czać się w jego zmiany), emo­cjo­nalny (moty­wuje do dzia­ła­nia, pod­nosi poczu­cie wła­snej war­to­ści, ośmiela do bar­dziej odważ­nych decy­zji i pla­nów życio­wych) oraz spo­łeczny (pozy­tyw­nie wpływa na jakość więzi spo­łecz­nych, pobu­dza natu­ralne zain­te­re­so­wa­nie kształ­tem spo­łe­czeń­stwa i uru­cha­mia oby­wa­tel­skie zaan­ga­żo­wa­nie)” – twier­dzą auto­rzy podsumowania.

Jak słusz­nie zauważa się, to wła­śnie od edu­ka­cji będzie zale­żała dal­sza jakość roz­woju Pol­ski. Jeśli to nie zosta­nie dostrze­żone, dystans Pol­ski do naj­bar­dziej roz­wi­nię­tych kra­jów nie zma­leje, a wręcz zwięk­szy się. Choć Mini­ster­stwo chwali się wyso­kim odset­kiem osób z dyplo­mami, które są zatrud­nione, to jed­nak zazna­cza wiele pro­ble­mów, jakie nie­sie ze sobą edu­ka­cja po 1989 roku. Wśród nich jest nad­pro­duk­cja absol­wen­tów szkół, któ­rzy mają wie­dzę „nie­przy­sta­jącą” do rynku pracy, ruty­no­wość w kształ­ce­niu czy brak peł­nej kon­troli, w szcze­gól­no­ści nad uczel­niami wyż­szymi. Jedną z przy­czyn jest brak reformy, a nawet spój­nej kon­cep­cji reformy całego sys­temu edu­ka­cji w Pol­sce. Pro­ble­mem są także duże ogra­ni­cze­nia spo­łeczne i podziały, jakie wła­śnie mają miej­sce na róż­nego rodzaju pozio­mach edukacji.

Wła­śnie nie­do­pa­so­wa­nie kształ­ce­nia do wymo­gów rynku pracy jest jed­nym z naj­więk­szych pro­ble­mów. Mło­dzi Polacy czę­sto wybie­rają kie­runki, nie myśląc o rynku pracy. Mimo to, śred­nia liczba osób, które znaj­dują pracę, a mają wyż­sze wykształ­ce­nie, jest wyż­sza niż śred­nia kra­jów OECD (Orga­ni­za­cja Współ­pracy Gospo­dar­czej i Roz­woju) i wynosi 88%.

Kon­klu­zja raportu w sfe­rze edu­ka­cji jest dość czy­telna: „Nie poko­namy kolej­nego progu cywi­li­za­cyj­nych wyzwań i nie pozy­skamy zaan­ga­żo­wa­nia mło­dych, jeśli ska­żemy ich na przy­pad­kową ofertę edu­ka­cyjną i nie naj­le­piej dzia­ła­jące szkoły. Inwe­sty­cje w edu­ka­cję i tro­ska o nią powinny być abso­lut­nym prio­ry­te­tem pań­stwa w nad­cho­dzą­cej deka­dzie.” Oby tego typu fra­zesy nie były aktu­alne tylko w kam­pa­nii wyborczej.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone