Reklama


Zagłębie nadal szuka nowych piłkarzy

Sosno­wi­cza­nie prze­pro­wa­dzili kolejną rundę poszu­ki­wań pił­ka­rzy, któ­rzy mogliby wzmoc­nić kadrę dru­go­li­gowca. Klubu nie stać na duże wzmocnienia.

SONY Rafał Jankowski zostaje  w Zagłębiu.

SONY Rafał Jan­kow­ski zostaje w Zagłę­biu. – Fot. PL

W ciągu minio­nych kilku dni sosno­wiecki zespół roze­grał dwa spa­ringi – z Flotą Świno­uj­ście i Gór­ni­kiem Wesoła. Szcze­gól­nie ten pierw­szy był srogą lek­cją futbolu.

Na boisku przy Kre­so­wej w zasa­dzie ist­niał tylko pierw­szo­li­go­wiec. Jeśli już sosno­wi­cza­nie docho­dzili do bramki rywala, to zazwy­czaj koń­czyło się to nie­cel­nym poda­niem, a nawet kik­sem. Zagro­że­niem były głów­nie strzały z rzu­tów wol­nych. Popu­larny „Jan­kes” zdo­był jedyną bramkę wła­śnie ze sta­łego frag­mentu gry. Goście „odwdzię­czyli” się czte­rema golami. Jedną z nich nie­for­tun­nie wpu­ścił Mar­cin Suchań­ski. Gol­ki­per Ruchu Radzion­ków jest jed­nym z pew­nia­ków do pod­pi­sa­nia kon­traktu w Sosnowcu. Podob­nie jak napast­nik, Krzysz­tof Zaremba, który ostatni sezon spę­dził w rezer­wach klubu, a w paź­dzier­niku zła­mał nogę. Mecz z Flotą był pierw­szym od paź­dzier­nika, w któ­rym zagrał pełne 90 minut. – Przed kon­tu­zją w GKS-ie Tychy mia­łem udaną rundę, chcia­łem tam wró­cić, jed­nak zosta­łem zblo­ko­wany przez Pod­be­ski­dzie. Jestem zado­wo­lony, że zagra­łem 90 minut, gdyż jest to prak­tycz­nie mój pierw­szy spa­ring po kon­tu­zji. Po ura­zie nie ma już śladu. Myślę, że popraw­nie zagra­łem, pod­stawą było to, żeby wybie­gać cały mecz, choć zdaję sobie sprawę, że napast­ni­ków roz­li­cza się z bra­mek – powie­dział. W Sosnowcu zosta­nie nato­miast Jan­kow­ski, który klub zmie­nia naj­praw­do­po­dob­niej dopiero latem. Na testy przy­je­chał także Łukasz Waw­rzy­niak z Mło­dego Podbeskidzia.

Nie­stety, po raz kolejny wydaje się, że to defen­sywa będzie naj­słab­szą stroną Zagłę­bia. Być może ta for­ma­cja wzmocni się dzięki Woło­dy­mi­rowi Ostro­ushko, który rów­nież jest o krok od sosno­wiec­kiego klubu. Bli­sko gry w Sosnowcu jest Mate­usz Stą­por­ski (pomoc­nik, KSZO Ostro­wiec Świę­to­krzy­ski), Łukasz Matu­siak (Polo­nia Bytom) i Artur Kar­po­wicz (Gór­nik Wesoła). Matu­siak zade­biu­to­wał w prze­gra­nym 1:2 spa­ringu z czwar­to­li­go­wym Gór­ni­kiem Wesoła. – Uwa­żam, że zagrał bar­dzo dobre spo­tka­nie. To ofen­sywny pomoc­nik, będziemy z nim roz­ma­wiali – przy­znał po meczu tre­ner sosno­wiec­kiego Zagłę­bia, Jerzy Wyro­bek. Spo­tka­nie stało na prze­cięt­nym poziomie, a mocno minu­sowa tem­pe­ra­tura nie powinna być uspra­wie­dli­wie­niem dla porażki z dru­żyną z IV ligi.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone