Reklama


Sosnowiecki walec przejechał kolejnego rywala. „To była miazga”

Pił­ka­rze AKS-u Niwka Sosno­wiec, jak do tej pory, pre­zen­tują fut­bol, który wykra­cza daleko poza ramy ligi okręgowej. Ich łupem padł tym razem śląski zespół, a jego pił­ka­rzom ciężko było uwie­rzyć w roz­miary porażki.

Piłkarze AKS-u aż 11 razy cieszyli się ze zdobycia bramki

Pił­ka­rze AKS-u aż 11 razy cie­szyli się ze zdo­by­cia bramki – fot. PL

Spo­tka­nie roz­po­częło się nie­ty­powo, bowiem gospo­da­rze z Sosnowca wystą­pili w… czer­wo­nych stro­jach. – Rywale przy­je­chali pół godziny przed meczem i mieli biało-zielone stroje, więc wyj­ścia nie mie­li­śmy – mówił dyrek­tor Niwki, Dariusz Wrona. Dla­tego pił­ka­rze zagrali z logiem sta­rego spon­sora. To jed­nak w żaden spo­sób nie prze­szko­dziło im wręcz zgnieść MKS Sie­mia­no­wice Śląskie.

AKS Niwka w tym sezo­nie pre­zen­tuje bar­dzo rado­sny fut­bol. Sosno­wi­cza­nie czę­sto grają piłką, indy­wi­du­alne umie­jęt­no­ści i gra zespo­łowa, jak na razie nie zna­la­zły sobie rów­nych. W meczu ze Śląza­kami, mimo iż byli stroną domi­nu­jącą, kil­ka­krot­nie prze­pro­wa­dzali bar­dzo szyb­kie kontr­ataki, które były zabój­cze.  Sie­mia­no­wi­cza­nie do głosu doszli dość późno, bo prze­gry­wa­jąc już trzema bram­kami. Swoje oka­zje mieli, a naj­lep­szą zmar­no­wał Mar­cin Mierzwa. Pił­karz wyko­ny­wał „jede­nastkę” po faulu na Toma­szu Bie­li­chu, jed­nak zna­ko­mi­cie jego inten­cje wyczuł Łukasz Leśniew­ski. Hat­tric­kami w spo­tka­niu popi­sało się dwóch zawod­ni­ków. W 1. poło­wie trzy bramki zdo­był Kamil Korepta, a w 2. odsło­nie Mariusz Ludwi­czek. Ten ostatni jed­nak zdo­był trzy z rzędu. Goście dwie zmiany prze­pro­wa­dzili już w 39. minu­cie, przez co w samej koń­cówce meczu nie mieli wiel­kiego pola manewru.

MKS scho­dził z boiska z baga­żem 11 bra­mek! – To była mia­zga – rado­wał się Mariusz Korepta. – Dzi­siej­sze spo­tka­nie potwier­dziło naszą domi­na­cję. W każ­dym ele­men­cie, od bram­ka­rza przez obronę, pomoc i atak, byli­śmy po pro­stu lepsi, co potwier­dzi­li­śmy, zdo­by­wa­jąc jede­na­ście bra­mek. Scho­dzimy jed­nak do szatni, głowy pod zimną wodę i twardo stą­pamy po ziemi – zazna­czył pomoc­nik, Seba­stian Hepo.

Na razie jed­nak sosno­wi­cza­nie grają z dru­ży­nami, które prymu w lidze nie wiodą. Dla­tego sztab szko­le­niowy prze­strzega przed hura­op­ty­mi­zmem. – Spo­koj­nie pod­cho­dzę do awansu. Robimy swoje. Nie chcemy robić roz­głosu, a kon­se­kwent­nie dotrwać do końca i grać przy­naj­mniej tak, jak w ostat­nich pię­ciu meczach – zazna­czył Zdzi­sław Kowal­ski, tre­ner AKS-u. Dotych­czas naj­trud­niej­szym rywa­lem była Cięż­ko­wianka Jaworzno, z którą AKS w wyjaz­do­wym spo­tka­niu wygrał 3:1. Kolej­nym prze­ciw­ni­kiem będzie Zgoda Byczyna, która zaj­muje 8. pozy­cję w lidze.

ZDZISŁAW KOWALSKI
tre­ner AKS Niwka Sosnowiec

Przy takim wyniku nie można mieć pre­ten­sji. 11:0 to naj­mniej­szy wymiar kary. Chłopcy grają kon­se­kwent­nie, robią to, co kochają. Liga dopiero się roz­kręca, oni uwie­rzyli w swoje możliwości, a to poparte jest ilo­ścią strze­lo­nych bra­mek. W dwóch ostat­nich meczach wyjaz­do­wych prze­gry­wa­li­śmy do prze­rwy, a wycho­dzi­li­śmy z tego. Chłopcy poka­zują swój charakter.

AKS Niwka Sosno­wiec – MKS Sie­mia­no­wice Śląskie 11:0 (4:0)
Bramki: 1:0 – K. Korepta (14.), 2:0 – K. Korepta (17.), 3:0 – M. Korepta (19.), 4:0 – K. Korepta (33.), 5:0 – Ste­fań­ski (60.), 6:0 – Ste­fań­ski (66.), 7:0 – Kmie­cik (67.), 8:0 – Ludwi­czek (75.), 9:0 – Ludwi­czek (84.), 10:0 – Ludwi­czek (89.), 11:0 – M. Korepta (90+2.)
Żółte kartki: Hanach, Bie­lich (MKS)

AKS: Leśniew­ski, Hepo, Mędrek, Owcza­rek (88. D. Korepta), Kałużny, Cza­pla, Kmie­cik (68. Kroch­mal), K. Korepta (71. Sob­czyk), M. Korepta, Ludwi­czek, Ste­fań­ski (77. Szałyga)MKS: Szczer­biń­ski, Wanot (39. Kutryba), Hanak (39. Tom­czyk), Kra­wiec, Kozieł, Wali­czek, Ogry­zek, Mierzwa, Przątka (73. Lesik), Bie­lich, Nowak.
Widzów: ok. 200



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone