Reklama


Sosnowieccy koszykarze chcą udowodnić, na co ich stać

Koszy­ka­rze Zagłę­bia Sosno­wiec są pewni swego i chcą wygrać jak naj­wię­cej spo­tkań. Ostat­niego rywala odpra­wili z 34-punktowym kwit­kiem, a zawod­ni­ków wspie­rał gło­śny doping.

Koszykarze Zagłębia Sosnowiec nie poddają się.

Koszy­ka­rze Zagłę­bia Sosno­wiec nie pod­dają się. – Fot. PL

Start Dobro­dzień nie należy do ligo­wych poten­ta­tów. Mimo to, goście w I kwar­cie sta­wili miej­sco­wym opór. – To już się staje tra­dy­cją, że I kwartę gramy słabo – przy­znał tre­ner sosno­wiec­kiego zespołu, Tomasz Rako­czy. Na szczę­ście w kolej­nych odsło­nach domi­no­wali już tylko gospo­da­rze, któ­rzy na prze­rwę mię­dzy poło­wami scho­dzili przy sta­nie 41:29.

Prze­waga sosno­wi­czan w kolej­nej par­tii była już nie­pod­wa­żalna. – Cie­szy to, że z kwarty na kwartę, z minuty na minutę gramy coraz lepiej, o czym świad­czy koń­cowy wynik, tym bar­dziej, że po 1. poło­wie nie zano­siło się na to. Mie­li­śmy pozy­cję, ale nie mogli­śmy się wstrze­lić. Zawod­nicy podej­mo­wali dobre decy­zje i za to im chwała. Kiedy zaczęły “wpa­dać” trójki, wynik się powięk­szał – przy­znał tre­ner. Wtó­ro­wał mu Michał Babiarz. - Musie­li­śmy roz­wi­nąć skrzy­dła. Rzuty z dystansu, to jest jedna z naszych naj­moc­niej­szych broni – powiedział.

W nie­dzielę sosno­wi­cza­nie zagrają z AZS-em Czę­sto­chowa, który jest rywa­lem w walce o zaję­cie 2. miej­sca w gru­pie. W Sosnowcu Zagłę­bie wygrało 78:58, co było wyni­kiem bar­dzo zaska­ku­ją­cym. – To jest mecz za 4 punkty. Wygry­wa­jąc w Sosnowcu, pozo­stają nam tam dwa mecze i wtedy już tylko cze­kamy na play off – mówi nam tre­ner. A w nich rywa­lem będzie m.in. Pogoń Ruda Śląska, która w swo­jej gru­pie odnio­sła, póki co, jedną porażkę.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone