Reklama


Skra za mocna dla Będzina

Fan­ta­styczny doping i gwiazdy świa­to­wego for­matu – to obraz dwu­me­czu VI rundy Pucharu Pol­ski siat­kówki męż­czyzn. W niej Skra Beł­cha­tów oka­zała się lep­sza od MKS MOS-u Będzin.

Będzinianie stoczyli ambitną walkę z Mistrzem Polski.

Będzi­nia­nie sto­czyli ambitną walkę z Mistrzem Pol­ski. – Fot. MAWA

Dla będzi­nian szcze­gól­nie pierw­szy mecz był nie­zwy­kle istotny, bowiem sta­nąć naprze­ciw takich siat­kar­skich sław jak Bar­tosz Kurek, Daniel Pliń­ski, Mar­cin Moż­dżo­nek czy Miguel Angel Fala­sca to nie lada gratka, nie tylko dla kibi­ców. – Nie ma lep­szego mate­riału do nauki, jak wła­śnie taki mecz – tłu­ma­czył zawod­nik MKS-u, Sła­wo­mir Szczy­gieł. Tym bar­dziej, że beł­cha­to­wia­nie mecz z pierw­szo­li­gow­cem potrak­to­wali cał­kiem serio. Do Będzina przy­je­chali dzień przed i na spe­cy­ficz­nej hali w Łagi­szy odbyli dwa tre­ningi. Na mecz wyszli w pod­sta­wo­wym skła­dzie. – MKS poko­nał 3:0 dru­żynę Farta Kielce i wie­dzie­li­śmy, że będzie to bar­dzo trudny prze­ciw­nik. Z peł­nym sza­cun­kiem pode­szli­śmy do niego – tłu­ma­czył Daniel Pliński.

Spo­tka­nie w Będzi­nie miało nad­spo­dzie­wa­nie wyrów­nany poziom. Tylko w 1. par­tii miej­scowi pro­wa­dzili rów­no­rzędną walkę do połowy seta. W dwóch kolej­nych zabra­kło im naprawdę nie­wiele, aby urwać seta Mistrzowi Pol­ski i jed­nemu z naj­lep­szych euro­pej­skich teamów. Choć MKS prze­grał 0:3 (18:25, 22:25, 23:25), to jed­nak pozo­sta­wił po sobie bar­dzo dobre wra­że­nie. – Nie gra się łatwo meczów, kiedy wystę­puje się w roli fawo­ryta, gdzie atmos­fera i kli­mat jest taki, jak tutaj w Będzi­nie. Jest to fajne święto siat­kówki, tutaj w Będzi­nie gospo­da­rze zagrali na fali, bez obcią­żeń i pre­sji, a wtedy wiele rze­czy wycho­dzi. Nam to się podo­bało, dla­tego duże brawa dla MKS – przy­znał po spo­tka­niu tre­ner Skry, Jacek Nawrocki. Ze swo­jej postawy byli zado­wo­leni także będziń­scy siat­ka­rze. – Bar­dzo od Beł­cha­towa nie odsta­wa­li­śmy, zabra­kło nam po pro­stu chłod­nej głowy. Prze­gry­wa­li­śmy pro­ste piłki, w przy­ję­ciu. Zabra­kło cze­goś, co na par­kie­tach pierw­szo­li­go­wych nam wycho­dzi, a dziś tego nie było – tłu­ma­czył libero MKS-u, Michał Potera.

Rewanż był for­mal­no­ścią dla Mistrza Pol­ski. MKS nie miał zbyt wiele do powie­dze­nia i prze­grał 0:3 (25:14, 25:17, 25:14). – Zagrali bar­dzo dobry dwu­mecz, do pew­nego momentu wal­czyli jak równy z rów­nym, więc należą im się wiel­kie słowa pochwały – chwa­lił będzi­nian przyj­mu­jący Skry, Michał Bąkie­wicz. – Spo­dzie­wa­łem się takiego wyniku. Naszym prio­ry­te­tem jest nie­dzielne, ligowe spo­tka­nie. Jed­nak za postawę w roz­gryw­kach moi zawod­nicy zasłu­żyli na ten mecz ze Skrą, to była dla nich nagroda – mówił po spo­tka­niu tre­ner MKS, Rafał Legień. Wła­śnie w ligo­wym spo­tka­niu MKS poka­zał pełną klasę. Do Będzina przy­je­chał Pek­pol Ostro­łęka i na Mazow­sze wró­cił bez jed­nego oczka, nawet urwa­nego seta. Po tym spo­tka­niu będzi­nia­nie awan­so­wali już na 5. pozycję.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone