Reklama


Rozpoczęli treningi

Zagłę­bie Sosno­wiec już roz­po­częło przy­go­to­wa­nia do nowego sezonu. Nie­stety, kadra póki co jest wielką nie­wia­domą, pił­ka­rze nego­cjują warunki, a na sta­no­wi­sku pre­zesa doszło do nie­spo­dzie­wa­nej zmiany.

Drugoligowcy rozpoczęli treningi

Dru­go­li­gowcy roz­po­częli tre­ningi – fot.PL

W pierw­szym rzę­dzie kry­sta­li­zuje się kadra sztabu szko­le­nio­wego. Wraz z Rober­tem Góral­czy­kiem, który w prze­szło­ści pro­wa­dził Polo­nię Bytom i repre­zen­ta­cję Pol­ski kobiet, do Sosnowca przy­je­chał Mate­usz Smuda. W Zagłę­biu ma być asy­sten­tem. To jed­nak nie ozna­cza, że pracę straci Seba­stian Klata. Były pił­karz ma zostać w Sosnowcu. Zmian nie prze­wi­duje się rów­nież na sta­no­wi­sku tre­nera bram­ka­rzy. Góral­czyk jed­nak kon­trakt miał pod­pi­sać dopiero 1 lipca.

Na pierw­szym tre­ningu poja­wiło się kilku nowych zawod­ni­ków: Dariusz Kot (napast­nik, Grun­wald Ruda Śląska), Kamil Kuczok (pomoc­nik, Odra Wodzi­sław Śląski), Bar­tło­miej Sikor­ski (pomoc­nik, Odra Wodzi­sław Śląski), Artur Szlę­zak (pomoc­nik, Janina Libiąż), Patryk Rumiń­ski (obrońca, Vic­to­ria Czę­sto­chowa). Łukasz Pazur­kie­wicz (napast­nik, Miedź Legnica) i Paweł Ser­mak (pomoc­nik, Szcza­ko­wianka Jaworzno). Z dwóch ostat­nich tre­ner bar­dzo szybko zre­zy­gno­wał. Do Sosnowca z wypo­ży­cze­nia wró­cili: Dawid Ryn­dak, Dariusz Ber­naś, Andrzej Wściu­biak, Rafał Bie­law­ski i Arka­diusz Mróz.

Nadal nie jest jasna przy­szłość doświad­czo­nych zawod­ni­ków: Mar­cina Lachow­skiego, Vla­di­mira Bed­nara, Sła­wo­mira Jar­czyka, Michała Fili­po­wi­cza oraz Olek­sii Shlia­ko­tina, który roz­po­czął tre­ningi w GKS-ie Kato­wice. Pierw­szy nie chce zgo­dzić się na nowe warunki. W tej samej spra­wie nego­cjuje Bed­nar. – Jeśli mamy grać tylko o utrzy­ma­nie albo nawet spaść do III ligi, to nie wcho­dzi to w grę – mówi popu­larny „Bendi”.

Sam tre­ner nie zała­muje rąk. – Doświad­czeni pił­ka­rze spo­ty­kali się z róż­nymi sytu­acjami, mło­dzi naj­czę­ściej doświad­cze­nie mają mini­malne. Musimy w miarę szybko zbu­do­wać zespół, bowiem mamy trzy tygo­dnie. Nie ma co skła­dać zobo­wią­zań, że będziemy grali o awans, choć w dal­szej per­spek­ty­wie na pewno. Jeśli uda się poukła­dać pewne sprawy, prze­zwy­cię­żymy trud­niej­szy okres, to w tym kie­runku musimy iść. Kibice są wyma­ga­jący i nie można popa­dać w śred­niac­two – powie­dział po pierw­szym treningu.

Na razie tre­ner dys­po­nuje 35 zawod­ni­kami. Liczbę tę jed­nak musi bar­dzo szybko zmniej­szyć, bowiem już we wto­rek klub udaje się na zgru­po­wa­nie do Dzier­żo­niowa. – Więk­szość z tych zawod­ni­ków znam. We wto­rek jedziemy na obóz, więc do ponie­działku musimy mieć usta­loną kadrę. Zosta­wiamy sobie furtkę, bo może być i taka sytu­acja, że ktoś poje­dzie, a nie będzie decy­zji, że zosta­nie w Zagłę­biu. Po powro­cie zosta­nie nam 10 dni do Pucharu Pol­ski. Jeśli wtedy komuś podzię­ku­jemy, to będzie po pro­stu szkoda czasu zain­we­sto­wa­nego w tego pił­ka­rza – mówi Góral­czyk. – Musimy dopre­cy­zo­wać całą kadrę. Dotych­czas liczyła 29 zawod­ni­ków. Myślę, że to nie było korzystne. Nie warto iść w ilość, ale w jakość – zakoń­czył. Sosno­wi­cza­nie roze­grali pierw­szy spa­ring. W Byto­miu poko­nali 2:0 Ruch Radzionków.

 W czwar­tek odbyło się Walne Zgro­ma­dze­nie Akcjo­na­riu­szy Zagłę­bia Sosno­wiec, które nie udzie­liło abso­lu­to­rium dotych­cza­so­wemu pre­ze­sowi, Mar­kowi Adam­czy­kowi. Jego miej­sce ma zająć Leszek Baczyń­ski. Nie­ofi­cjalne źródła infor­mują, że może także dojść do roszady na sta­no­wi­sku tre­nera.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone