Reklama


Grodziec chce awansu

Damian Koch (z lewej) przyczynił się do spektakularnego zwycięstwa

Damian Koch (z lewej) przy­czy­nił się do spek­ta­ku­lar­nego zwy­cię­stwa – FOTPL

RKS Gro­dziec rów­nież chce awan­so­wać do wyż­szej klasy roz­gryw­ko­wej. Dru­żyna wystę­pu­jąca w A kla­sie jest o krok od upra­gnio­nego celu, a na dro­dze stoi już tylko jeden przeciwnik.

Gro­dziec od początku sezonu był jed­nym z kan­dy­da­tów do awansu. Głów­nym fawo­ry­tem był jed­nak Stra­żak Mie­rzę­cice, który pro­mo­cję zapew­nił sobie już dwa tygo­dnie temu, poko­nu­jąc MKS Sław­ków 2:1. W ostat­nim ligo­wym poje­dynku RKS poko­nał rów­nież aspi­ru­jące do awansu, Niwy Bru­dzo­wice, 4:3. Spo­tka­nie miało jed­nak nie­zwy­kle dra­ma­tyczny prze­bieg.
Grodź­cza­nie jesz­cze nie zdą­żyli wyjść na boisko, a już prze­gry­wali 0:3. Do bramki Krzysz­tofa Urba­cza tra­fił Ama­de­usz Tutaj, chwilę póź­niej Mate­usz Blady, a po kilku minu­tach uczy­nił to Adam Szolc. Taki obrót sytu­acji wstrzą­snął gospo­da­rzami, któ­rzy grali słabo i nie­po­rad­nie. Dopiero w samej koń­cówce pierw­szej odsłony, będzi­nia­nie tra­fili do bramki gości. Fatalny błąd popeł­nił Grze­gorz Soko­łow­ski, który odbił piłkę głową, ta wylą­do­wała za jego ple­cami, a fut­bo­lówkę do siatki pew­nie skie­ro­wał Damian Koch.

Ostre słowa pomogły

Zdo­byty gol oraz gło­śna repry­menda udzie­lona przez tre­nera, Witolda Rze­szutka, była nie­zwy­kle sku­teczna. Już po kil­ku­na­stu sekun­dach Mate­usz Utratny zdo­był kon­tak­tową bramkę i mecz wyglą­dał zupeł­nie ina­czej. Gospo­da­rze nie pozwo­lili dru­ży­nie z Bru­dzo­wic na wiele, a sami dążyli do zwy­cię­stwa. Do remisu dopro­wa­dził Utratny, który wyko­rzy­stał rzut karny po faulu na Damia­nie Kochu. – Remis nic nam nie daje – krzy­czeli mię­dzy sobą pił­ka­rze.
Bramkę dająca trzy punkty zdo­był Koch. Pił­karz zacho­wał się jak rasowy napast­nik i z pra­wego naroż­nika pola kar­nego fan­ta­stycz­nym strza­łem poko­nał bram­ka­rza. Zwy­cię­stwo to w dużej mie­rze zasługa duetu napast­ni­ków: Utratny – Koch. O tym, jak bar­dzo gospo­da­rze stłam­sili dru­żynę z Bru­dzo­wic, może świad­czyć fakt, że ta w 2. odsło­nie miała w zasa­dzie jedną, stu­pro­cen­tową oka­zję. Gro­dziec za to mógł pogrą­żyć gości, ale naj­pierw mając przed sobą tylko bram­ka­rza, w piłkę nie tra­fił Damian Waśniew­ski, a już w doli­czo­nym cza­sie gry ten sam zawod­nik ostem­plo­wał słu­pek. – Gospo­da­rze wyko­rzy­stali nasze błędy. Jeste­śmy ryce­rzami wio­sny, jeste­śmy dru­żyną, która nie miała ambi­cji awansu, a namie­szała w czo­łówce – powie­dział tre­ner Niw. – Życzę grodź­cza­nom awansu, zasłu­żyli na to – dodał.
– W prze­rwie musiały paść ostre słowa, co zresztą sły­chać. Chłopcy za bar­dzo uwie­rzyli w sie­bie, bowiem ostat­nie mecze im wyszły. A Niwy to bar­dzo dobry prze­ciw­nik. Wynik 3:0 może uśpić prze­ciw­nika i to powta­rza­łem pił­ka­rzom – powie­dział tre­ner grodź­czan, Witold Rzeszutek,

Mecz o wszystko

RKS nie ma łatwego zada­nia, bowiem w naj­bliż­szym meczu musi poko­nać MKS Sław­ków. Zwy­cię­stwo, nie­za­leż­nie od innych wyni­ków, da dru­ży­nie upra­gniony awans do ligi okrę­go­wej. – Bar­dzo nam zależy na kibi­cach, a dla takich chwil warto grać. Musimy być skon­cen­tro­wani, musimy grać do końca i zdo­być jak naj­więk­szą liczbę punk­tów. Nie możemy sobie pozwo­lić na roz­prę­że­nie – dodał Rze­szu­tek.
Sobotni mecz roz­pocz­nie się o 17.00.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone