Reklama


Nowa miotła skutkuje

RKS Gro­dziec była jedną z pierw­szych dru­żyn w regio­nie, która posta­no­wiła zmie­nić tre­nera. Sta­no­wi­sko to opu­ścił Witold Rze­szu­tek, który wró­cił na Śląsk, a jego miej­sce zajął Tomasz Kocot.

Grodziec był o krok od zwycięstwa

Gro­dziec był o krok od zwy­cię­stwa – fot. PL

Witold Rze­szu­tek wpro­wa­dził Gro­dziec do ligi okrę­go­wej, jed­nak począ­tek jego dru­żyny w lidze okrę­go­wej nie nale­żał do naj­lep­szych. Pił­ka­rze w 4 meczach zdo­byli zale­d­wie 1 punkt, strze­lili 6 bra­mek, a stra­cili 10. Choć nie prze­gry­wali wyraź­nie ze swo­imi rywa­lami, to jed­nak dotych­cza­sowy szko­le­nio­wiec posta­no­wił ustą­pić miej­sca nowemu. – Po meczu z Pod­le­sianką osią­gnę­li­śmy przy­sło­wiowe dno. Pomy­śla­łem, że w klu­bie potrzebna jest nowa mio­tła, dla­tego zło­ży­łem rezy­gna­cję, która została przy­jęta. W dwa mie­siące nie można zapo­mnieć grać – mówił jesz­cze w sierpniu.

Miej­sce Rze­szutka zajął Marek Kocot. Jego debiut rów­nież był nie­udany, bowiem klub prze­grał 1:2 z Ura­nią Ruda Śląska, jed­nak już w następ­nej kolejce RKS poko­nał aż 6:0 Piast Oża­ro­wice, a w minio­nym tygo­dniu będzi­nia­nie zre­mi­so­wali 2:2 z fawo­ry­zo­waną Cięż­ko­wianką Jaworzno. Spo­tka­nie z jaworz­nicką dru­żyną uło­żyło się nie po myśli gospo­da­rzy. Cięż­ko­wianka po 38 minu­tach pro­wa­dziła 2:0, a obie bramki zdo­był nie­za­wodny Rado­mir Jarzynka. To jed­nak nie znie­chę­ciło pił­ka­rzy RKS-u, któ­rzy jesz­cze przed prze­rwą dopro­wa­dzili do remisu. Naj­pierw kon­tak­tową bramkę feno­me­nal­nym strza­łem zdo­był Mate­usz Utratny, a do remisu dopro­wa­dził dosko­nale dys­po­no­wany Damian Koch.

Druga połowa rów­nież nale­żała do RKS-u, choć dru­żyna koń­cówkę grała w osła­bie­niu, gdyż w 78. minu­cie drugą żółtą, a w kon­se­kwen­cji czer­woną kartkę, ujrzał Łukasz Popa­deń­czuk. Kar­to­nik wyda­wa­łoby się nie­słuszny, bowiem pił­ka­rza z Grodźca nie­prze­pi­sowo odpy­chał rywal. To jed­nak nie znie­chę­ciło gospo­da­rzy, któ­rzy co rusz ata­ko­wali. Strza­łów na bramkę jed­nak nie zamie­nili na gole. – Nic wię­cej nie dało się zro­bić. Nie mie­li­śmy szczę­ścia zaczy­na­jąc tę rundę, może będzie go wię­cej w kolej­nych meczach. Mamy sytu­acje, ale nie potra­fimy strze­lić do bramki – mówił po spo­tka­niu Damian Waśniew­ski. – Dwie kon­tu­zje już w 1. poło­wie i czer­wona karta w 2. poło­wie, dość pochopna. Myślę, że dru­żyna była tro­chę źle przy­go­to­wana do sezonu. W okrę­gówce trzeba jed­nak jesz­cze wię­cej bie­gać, wal­czyć. To już nie jest A klasa. Sytu­acje mamy, stwa­rzamy je sobie, a do prze­rwy mie­li­śmy co naj­mniej trzy, gdzie mogli­śmy ten mecz roz­strzy­gnąć – przy­znał szko­le­nio­wiec grodź­czan, Marek Kocot.

Tomasz Kocot - trener RKS Grodziec

Tomasz Kocot – tre­ner RKS Grodziec

Zespół troszkę się odblo­ko­wał, zaczy­nają się poja­wiać efekty tre­nin­gów i ostat­nich meczów. Mie­li­śmy mie­szane odczu­cia na początku, nowy tre­ner, tzw. nowa mio­tła, musie­li­śmy pod­go­nić, bo zespół nie był przy­go­to­wany. Zawod­nicy mieli cięż­kie nogi, a tre­ningi prze­pro­wa­dza­łem, żeby troszkę popra­wić kon­dy­cję. W sezo­nie nie da się tego zro­bić, ale myślę, że z meczu na mecz będzie lepiej, a poten­cjał jest.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone