Reklama


Męczyli się z beniaminkiem

Pił­ka­rze AKS-u Niwka wygrali kolejny mecz. Tym razem jed­nak dru­żyna Zdzi­sława Kowal­skiego miała spore pro­blemy z benia­min­kiem roz­gry­wek, RKS-em Grodziec.

Ciężkie zmagania piłkarzy AKS-u

Cięż­kie zma­ga­nia pił­ka­rzy AKS-u – fot. PL

Grodź­cza­nie po zmia­nie tre­nera grają na podob­nym pozio­mie. Dru­żyna ma jed­nak pro­blem ze sku­tecz­no­ścią, co także poka­zała w Sosnowcu. Mimo wszystko, RKS oka­zał się sporą nie­spo­dzianką dla lidera. Spo­tka­nie roz­po­częło się tra­dy­cyj­nie od ata­ków gospo­da­rzy. Sygnał do ata­ków dał Mariusz Korepta, a już w 18. minu­cie AKS pro­wa­dził po bramce Damiana Mitki, który po rzu­cie roż­nym i dośrod­ko­wa­niu Mariu­sza Korepty wysko­czył do piłki naj­wy­żej. Kibice spo­dzie­wali się kolej­nych goli i kano­nady w wyko­na­niu swo­ich pupili, jed­nak ta nie nade­szła. Mało tego, do głosu doszli goście.

Po zdo­by­ciu bramki, pił­ka­rze RKS-u powinni dopro­wa­dzić do remisu. Damian Waśniew­ski podał z lewej strony za plecy obroń­ców, piłkę prze­jął Damian Koch i w sytu­acji sam na sam z Micha­łem Jezio­rem posłał piłkę tuż obok słupka. W 30. minu­cie ten sam zawod­nik wyma­new­ro­wał Michała Jeziora, podał piłkę w pole karne, a tam jed­nak zabra­kło wykoń­cze­nia. Już w samej koń­cówce popu­larny „Didi” ponow­nie ude­rzał na bramkę gospo­da­rzy, jed­nak Jezior z tru­dem piąst­ko­wał piłkę. W 2. poło­wie obraz gry zmie­nił się. Choć RKS pró­bo­wał kon­stru­ować akcję, to jed­nak nie potra­fił ich zakoń­czyć choćby cel­nym strza­łem. To wyko­rzy­stali pił­ka­rze miej­sco­wego AKS-u, któ­rzy skrzęt­nie wyko­rzy­stali błędy benia­minka. A te dwu­krot­nie popeł­nili defen­so­rzy, tra­cąc piłkę na wła­snej poło­wie. Znani z nie­sa­mo­wi­tej pręd­ko­ści, Kamil Korepta i Jakub Ste­fań­ski, poko­nali dwu­krot­nie Krzysz­tofa Urba­cza. Ten pierw­szy w 58. a drugi w 72. minucie.

Jak się oka­zuje, sam Damian Koch to za mało, aby strze­lać bramki. Naj­lep­szy zawod­nik RKS-u pro­blem dru­żyny upa­truje w bra­kach, jakie są w środku pola. – Wyszli­śmy na ten mecz prze­stra­szeni, co było widać na początku, nie szło nam. Dru­żyna Niwki gra szybką piłką, posyła dużo pro­sto­pa­dłych piłek. Nie możemy wycho­dzić na boisko i od razu prze­gry­wać meczu – przy­znał napastnik.

Sporo miłych słów pod adre­sem gości skie­ro­wał tre­ner AKS-u, Zdzi­sław Kowal­ski. – Gro­dziec posta­wił wysoko poprzeczkę i to był chyba dotych­czas nasz naj­trud­niej­szy mecz. Będzi­nia­nie to dru­żyna wal­cząca. Na początku 1. połowy mie­li­śmy oka­zje, strze­li­li­śmy bramkę, a póź­niej te oka­zje miał prze­ciw­nik, mógł nawet zdo­być gola – przyznał.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone