Reklama


Mecz ligowy jak sparing

I Liga Połu­dniowa koszy­kówki kobiet ma to do sie­bie, że zespoły w niej wystę­pu­jące pre­zen­tują bar­dzo nie­równy poziom. To było widać przy oka­zji meczu JAS FBG Sosno­wiec z Gim­ball Tar­nawa Dolna.

Przewaga sosnowiczanek była miażdżąca.

Prze­waga sosno­wi­cza­nek była miaż­dżąca. – Fot. PL

Dru­żyna przy­jezd­nych była zło­żona głów­nie z począt­ku­ją­cych adep­tek koszy­kówki, które są bar­dzo młode. Sosno­wi­czanki dys­po­no­wały dużo lep­szymi warun­kami fizycz­nymi, więc nie miały żadnych pro­ble­mów pod koszem. Po zale­d­wie 10 minu­tach, miej­scowe pro­wa­dziły 35:6, a tre­ner, Jacek Dyja, dawał pograć każ­dej zawod­niczce. – Słab­sze zespoły z ligi nie tre­nują tak jak my, zawod­niczki są zde­cy­do­wa­nie młod­sze. Takie mecze nam nic nie dają. Gdyby prze­pro­wa­dzić inten­sywny tre­ning, podzie­lić zespół na dwie “piątki”, byłoby to dużo bar­dziej inten­sywne. Liga ma to do sie­bie, że każdy ma prawo się zgło­sić – przy­znaje szkoleniowiec.

Osta­tecz­nie sosno­wi­czanki wygrały… 136:19. – Z punktu widze­nia szko­le­nio­wego, lepiej byłoby grać mecze z sil­nymi prze­ciw­ni­kami, ale żeby dziew­czyny pięły się w górę. Dla nie­spełna 14-letniej Karo­liny Wolny takie mecze zapro­cen­tują za kilka lat. Dla innych dziew­czyn to także ważne, aby oby­wać się z par­kie­tem – dodał trener.

Na szczę­ście, w gło­wach zawod­ni­czek nie ma już meczu z Koroną Kra­ków. Mało­po­lanki nie­spo­dzie­wa­nie wygrały z dru­żyną z Sosnowca. Koszy­karki JAS FBG szy­kują się jed­nak na rewanż, który odbę­dzie się na hali MOSiR przy Żerom­skiego. – Prze­ana­li­zo­wa­li­śmy ten mecz dosyć dokład­nie, ale gra toczy się dalej. Liga trwa, dopiero skoń­czy­li­śmy I rundę, a Korona przy­je­dzie jesz­cze do nas. Musimy wygrać pare meczów, z takimi zespo­łami jak AZS Kato­wice czy UKS Tar­nów i Nowy Sącz. Jeśli to nam się uda, to zagramy z Koroną o wygra­nie ligi. Choć prze­gra­li­śmy 17 punk­tami, to wydaje mi się, że z prze­biegu gry taka róż­nica nie nale­żała się rywa­lom. Byli­śmy tego dnia tro­chę słabsi fizycz­nie. Ostat­nia kwarta nam nie wyszła i atak nie funk­cjo­no­wał już tak dobrze – mówi tre­ner sosno­wiec­kiej dru­żyny, Jacek Dyja.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone