Reklama


Koszykarze chcą się przypomnieć

Nie w(y)rzucajcie Nas Do Kosza – taki napis na swo­ich koszul­kach mieli ostat­nio zawod­nicy koszy­kar­skiego Zagłę­bia. – Chcemy zwró­cić uwagę wszyst­kich, że w Sosnowcu jest koszy­kówka – mówią.

Koszykarze rozgromili rywala.

Koszy­ka­rze roz­gro­mili rywala. – Fot. Maciej Wasik

Do Sosnowca w minio­nym tygo­dniu przy­je­chała dru­żyna UKS SP27 Kato­wice, która jed­nak więk­szych szans w star­ciu z sosno­wiecką dru­żyną nie miała. Wystar­czy nad­mie­nić, że do prze­rwy kato­wi­cza­nie rzu­cili zale­d­wie 9 oczek. – Aż tak łatwego meczu się nie spo­dzie­wa­li­śmy. Po pierw­szej kwar­cie róż­nica wyno­siła pra­wie 30 punk­tów. Do samego końca byli­śmy skon­cen­tro­wani, nie odpusz­cza­li­śmy. Chło­paki zosta­wili na par­kie­cie 120 pro­cent zdro­wia i o to nam cho­dziło. Gramy swoją koszy­kówkę, kon­se­kwent­nie trzy­mamy się agre­syw­nej obrony i szyb­kiego ataku – chwa­lił po wygra­nym, aż 115:31, spo­tka­niu tre­ner, Tomasz Rakoczy.

Sam mecz zszedł jed­nak na drugi plan. Na try­bu­nach w końcu zasia­dło kil­ku­set fanów, któ­rzy gło­śnym dopin­giem popro­wa­dzili swój klub do zwy­cię­stwa. A zawod­nicy i tre­ne­rzy chcieli zwró­cić uwagę na dys­kry­mi­na­cję koszy­kówki w regio­nie. – Inne sporty są fawo­ry­zo­wane w Sosnowcu. My nie pro­te­stu­jemy, nie szu­kamy kon­fliktu z mia­stem, gdyż będziemy grali cały czas, bo gramy też dla sie­bie i nie chcemy tra­cić tego, co wypra­co­wa­li­śmy. To nie jest pro­test, chcemy zwró­cić uwagę wszyst­kich, że w Sosnowcu jest koszy­kówka, a my nie chcemy, by ona umarła – tłu­ma­czył koszy­karz Zagłę­bia, Michał Broda. – Chcie­li­śmy w ten spo­sób przy­po­mnieć o sobie. W Sosnowcu jest koszy­kówka z ogrom­nymi tra­dy­cjami. Zagłę­bie dwu­krot­nie zdo­by­wało tytuł mistrzow­ski. Dal­szy udział w roz­gryw­kach, to nie tylko przy­go­to­wa­nie fizyczne, ale także orga­ni­za­cyjne i finan­sowe. Jeśli nie ma pie­nię­dzy, to nie ma gra­nia – wtó­ro­wał mu tre­ner Rakoczy.

Jed­nak wszy­scy zgod­nie pod­kre­ślają, że chcą jedy­nie zwró­cić na sie­bie uwagę i na pro­blem mar­gi­na­li­za­cji dys­cy­pliny, która kie­dyś była w mie­ście naj­waż­niej­sza. – To nie był pro­test, tylko chęć zwró­ce­nia na sie­bie uwagi. Jest zapo­trze­bo­wa­nie na koszy­kówkę, co udo­wod­nili kibice wspa­nia­łym dopin­giem. To jest nasz szó­sty zawod­nik, dla­tego ogromne podzię­ko­wa­nia dla kibi­ców, my gramy dla nich – dodał szkoleniowiec.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone