Reklama


Kibice zawojowali Żeroma

Kto pamięta lata, kiedy do sosno­wiec­kiej hali przy ulicy Żerom­skiego przy­jeż­dżał Zepter Śląsk Wro­cław przy oka­zji meczu Zagłę­bia Maczki-Bór, nie powi­nien być zawie­dziony po minio­nej sobo­cie. Kibice zapeł­nili halę, a koszy­ka­rze roz­gro­mili rywala.

Sosnowieck hala wypełniła się kibicami.

Sosno­wieck hala wypeł­niła się kibi­cami. – Fot. PL

Spo­tka­nie z MKS-em Strzelce Opol­skie każdy uczest­ni­czący zapa­mięta na długo. Kibice Zagłę­bia od nie­mal dwóch tygo­dni mobi­li­zo­wali się, aby zapeł­nić halę MOSiR. To udało się w pełni, a doping niósł się w mia­sto pra­wie przez dwie godziny. Okrasą spo­tka­nia była dosko­nała oprawa. Na par­kie­cie domi­no­wali zawod­nicy Zagłę­bia. Niczym nowym nie będzie fakt, że sosno­wi­cza­nie słabo roz­po­częli pierw­szą kwartę. Na jej początku prze­gry­wali nawet 6. punk­tami. Szybko jed­nak ock­nęli się z zimo­wego snu i na pierw­szą prze­rwę scho­dzili pro­wa­dząc 20:15. Dalej było już tylko lepiej. Sosno­wi­cza­nie domi­no­wali w zasa­dzie w każ­dym aspek­cie gry. Zbie­rali piłki pod koszem, grali agre­sywna defen­sywą, co wymu­szało błędy na eki­pie ze Strzel­ców Opol­skich. Fan­ta­stycz­nie pod koszem grał duet Grze­gorz Zawie­ru­cha – Artur Bubel. Goście na nie­wiele mogli sobie pozwo­lić i osta­tecz­nie musieli uznać zde­cy­do­waną wyż­szość Zagłę­bia. Sosno­wi­cza­nie wygrali 88:47, a dosko­nałą grę mogą zawdzię­czać także kibi­com, któ­rzy swoim dopin­giem mocno wspo­mo­gli swoją dru­żynę. – Czło­wiek ma gęsią skórę przy takim dopingu. To dla kibi­ców gramy i bar­dzo im dzię­ku­jemy. Powiem szcze­rze, że przy­po­mi­nają się stare czasy. To nasz szó­sty zawod­nik – przy­znał po spo­tka­niu II tre­ner dru­żyny, Tomasz Koczwara.

Zwy­cię­stwo jest o tyle ważne, że MKS Strzelce Opol­skie w pierw­szej fazie roz­gry­wek zajął 2. miej­sce i miał liczyć się w walce o awans do kolej­nej fazy. Jed­nak nie­zwy­kle klu­czowe będzie kolejne spo­tka­nie. 11 lutego MKKS podej­mie na wyjeź­dzie Pogoń Rudę Śląska – lidera po I run­dzie grupy B. Śląski zespół jed­nak także jest do poko­na­nia. Udo­wod­nił to ostat­nio AZS Czę­sto­chowa, który wygrał z tą dru­żyną 81:66. – Jest to dla nas bar­dzo korzystny wynik, ale nie ma co się oglą­dać na inne dru­żyny, trzeba patrzeć na sie­bie i zwy­cię­żać – dodał tre­ner Koczwara.

Do końca II fazy pozo­stało 6 spo­tkań. Jeśli sosno­wi­cza­nom uda się wygrać wszyst­kie, bio­rąc pod uwagę, że nie­po­ko­nany pozo­sta­nie GKS Tychy, Zagłę­bie wyj­dzie z grupy z 2. miej­sca. Kolej­nym eta­pem będzie tur­niej pólfinałowy.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone