Reklama


Beniaminek „czarnym koniem”? Wszystko jest na dobrej drodze

Gór­nik Pia­ski nie naj­le­piej wystar­to­wał w roz­gryw­kach IV ligi. Z meczu na mecz gra benia­minka tych roz­gry­wek popra­wiała się, a teraz klub z dziel­nicy Cze­la­dzi staje się powoli „czar­nym koniem” ligi.

Górnik niespodziewanie pokonał faworyta

Gór­nik nie­spo­dzie­wa­nie poko­nał fawo­ryta – fot. PL

Gór­nik tym razem utarł nosa fawo­ry­zo­wa­nej Unii Rędziny. Rywal, przed sobot­nim spo­tka­niem, był na 4. miej­scu w tabeli, jed­nak tego nie było widać na mura­wie. Gór­nik szybko zdo­był bramkę, a wynik otwo­rzył feno­me­nal­nym strza­łem Łukasz Ducki. Naj­wię­cej oka­zji do zdo­by­cia bramki miał jed­nak napast­nik gospo­da­rzy, Kamil Pietluch.

- Coś w końcu musiało wpaść. Udaje mi się strze­lić bramkę co mecz i to mnie cie­szy – powie­dział napast­nik, który w 22. minu­cie w końcu zdo­był bramkę. Wcze­śniej miał kilka prób, jed­nak raz tra­fił w bram­ka­rza, a raz prze­strze­lił. Bramkę zdo­był jed­nak… nie­czy­sto tra­fia­jąc w piłkę. – Myśle­li­śmy, że Kamil ma to już za sobą. Na Zagłę­biaku było podob­nie, miał trzy sytu­acje, któ­rych nie wyko­rzy­stał, następ­nie prze­ła­mał się w kolej­nych meczach i myśle­li­śmy, że teraz już wszystko pój­dzie do przodu. Dzi­siaj strze­lił bramkę, ale spo­koj­nie mógł zdo­być hat­tricka. Musi jesz­cze popra­co­wać, bo nie w każ­dym meczu będzie miał tyle oka­zji – mówił po spo­tka­niu szko­le­nio­wiec dru­żyny, Mar­cin Paul.

Zwy­cię­skiego gola w samej koń­cówce 2. połowy zdo­był Dawid Świer­kow­ski. W 89. minu­cie młody pił­karz głową do siatki skie­ro­wał piłkę dośrod­ko­waną z rzutu roż­nego przez Mar­cina Pie­niążka. – Dawid zagrał cały mecz z Wyzwo­le­niem. Dziś wszedł w 2. poło­wie i strze­lił bramkę, to per­spek­ty­wiczny pił­karz – chwa­lił strzelca Paul.

Jed­nak naj­lep­szym zawod­ni­kiem Gór­nika był nie­wąt­pli­wie Łukasz Ducki. Pomoc­nik kil­ka­krot­nie dawał się we znaki dry­blin­gami, moc­nymi i cel­nymi poda­niami, a przede wszyst­kim, popi­sał się pięk­nym strza­łem w okienko z 25. metrów. – Łukasz jest dobrym zawod­ni­kiem, jeśli cho­dzi o tech­nikę, ma dobry prze­gląd pola i dys­po­nuje nie­kon­wen­cjo­nal­nymi zagra­niami. Jesz­cze troszkę bra­kuje mu siły i dyna­miki, wtedy byłby zawod­ni­kiem, który pora­dziłby sobie w wyż­szej lidze. U nas jest lide­rem, choć tro­chę opadł z sił w 1. poło­wie. W 2. już wszystko wró­ciło do normy. Dorów­nuje mu Adrian Sie­mie­niec, mło­dzie­żo­wiec – zakoń­czył Paul.

W ten week­end Gór­nik wyjeż­dża do Kamie­nicy Pol­skiej, aby pod­jąć tam­tej­szy LKS. Gospo­da­rze dotych­czas odnie­śli 3 zwy­cię­stwa (z Czar­nymi Sosno­wiec, Sla­vią Ruda Śląska i KS Czę­sto­chową). Spo­tka­nie odbę­dzie się w nie­dzielę o 17.

Marcin Paul trener Górnika Piaski

Mar­cin Paul tre­ner Gór­nika Piaski

Ape­tyt rośnie w miarę jedze­nia. My też musimy na to patrzeć chłodną głową, aby­śmy nie myśleli, że z każ­dym meczem będzie nam szło łatwiej. To też ma swoje dru­gie dno, za wyni­kami muszą iść sprawy orga­ni­za­cyjne. Do tej pory mia­sto nie wypła­ciło nam nagród za awans do IV ligi. Chłopcy cze­kają, a sprawa nie została zała­twiona. Jak idzie dobrze, to jest ok, a gdy wycho­dzą jakieś sprawy, to może się wszystko zacierać.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone