Reklama


AKS przed arcyważnym spotkaniem

AKS Niwka, po serii 12 spo­tkań, z kom­ple­tem punk­tów przy­stę­puje do waż­nego, jak nie naj­waż­niej­szego, meczu w tej run­dzie. Rywa­lem będzie Gwa­rek Tar­now­skie Góry.

Piłkarze z Niwki są na dobrej drodze do awansu - fot. PL

Pił­ka­rze z Niwki są na dobrej dro­dze do awansu – fot. PL

Gwa­rek to klub, który rów­nież nie ukrywa swo­ich aspi­ra­cji czwar­to­li­go­wych. Ślązacy, podob­nie jak AKS, zdo­byli dotych­czas kom­plet punk­tów, choć sku­tecz­no­ścią nie impo­nują. W trak­cie 11 meczy zdo­byli 33 bramki, co przy 60 Niwki nie budziło aż tak dużego respektu. Wszystko jed­nak zmie­niło się w ostat­niej kolejce. Gwa­rek, w wyjaz­do­wym meczu, poko­nał aż 8:1 Zgodę Byczyna.

Niw­cza­nie 5:1 poko­nali dru­żynę Wawelu Wirek, choć o rezul­tat było ciężko, szcze­gól­nie w 1. odsło­nie. Po kil­ku­dzie­się­ciu sekun­dach dru­żyna przy­jezdna pro­wa­dziła. Bramkę, po poda­niu Krzysz­tofa Pyca, zdo­był Michał Zię­cik. Dla gospo­da­rzy był to szok, bowiem pierw­szy raz w tym sezo­nie musieli na wła­snym sta­dio­nie odra­biać straty. Do prze­rwy jed­nak, po tra­fie­niach Mariu­sza Ludwiczka i Kamila Korepty, zdo­łali wyjść na prowadzenie.

2. połowa to już zde­cy­do­wana domi­na­cja gospo­da­rzy, choć pierwsi do ataku ruszyli zawod­nicy z Wirka, a groź­nie ude­rzył Grze­gorz Kałużny. Wycią­gnięty jak struna Michał Jezior wybił piłkę poza linię koń­cową. Po tym strzale AKS zdo­mi­no­wał to spo­tka­nie. Na 3:1 pod­wyż­szył Kamil Korepta, który prze­lo­bo­wał gol­ki­pera Wawelu. Już w 67. minu­cie było 4:1. Strze­lec trze­ciej bramki prze­jął piłkę na poło­wie rywala, minął jed­nego z defen­so­rów i podał w pole do Jakuba Ste­fań­skiego. Ten umie­ścił piłkę w siatce. Wynik usta­lił w 82. minu­cie Kamil Korepta. – Spo­dzie­wa­li­śmy się trud­nego spo­tka­nia. Do tej pory już wszystko prze­ży­li­śmy, bo już prze­gry­wa­li­śmy na wyjeź­dzie. Dziś był to pierw­szy mecz, kiedy prze­gry­wa­li­śmy na wła­snym boisku. Chwała zawod­ni­kom, że wyrów­nali szybko – przy­znał tre­ner, Zdzi­sław Kowalski.

W Tar­now­skich Górach miej­sca na potknię­cie może nie być, bowiem tam­tej­szy Gwa­rek zasi­lają pił­ka­rze z cie­kawą pił­kar­ską prze­szło­ścią. W skła­dzie gra m.in. były bram­karz Zagłę­bia Sosno­wiec, Adrian Masar­czyk, były napast­nik Orła Babienica/Psary czy Roz­woju Kato­wice, Bar­tosz Polis, a także znany z wystę­pów w Polo­nii Bytom czy Flo­cie Świno­uj­ście, Ariel Lind­ner. W skła­dzie wystę­puje także zwią­zany z takimi dru­ży­nami jak Ruch Cho­rzów, Ruch Radzion­ków czy MKS Klucz­bork, Adam Krzę­ciesa. Dla szko­le­niowca AKS-u to trudny mecz, bowiem ofen­sywna gra, którą prze­cież tak lubi sosno­wiecki zespół, może poskut­ko­wać szyb­kim skar­ce­niem. – Do tej pory w każ­dym meczu ata­ko­wa­li­śmy, nawet, jeśli prze­ciw­nik był tak trudny, jak choćby Unia Ząb­ko­wice, na któ­rej wygra­li­śmy 1:0. Mimo, że ata­ko­wa­li­śmy, odnie­śli­śmy skromne zwy­cię­stwo. Na Gwarku też musimy ata­ko­wać, aby cokol­wiek ugrać. Nie boimy się, chcemy spraw­dzić formę zawod­ni­ków Gwarka – przy­znaje Kowalski.

Spo­tka­nie odbę­dzie się w sobotę o 15.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone