Reklama


Zwycięstwa zamiast Modrzejowskiej

Od dłuż­szego czasu urzęd­nicy zasta­na­wiają się jak spra­wić, by cen­trum Sosnowca tęt­niło życiem, nie tylko w dzień, ale i wie­czo­rami. Począt­kowo poja­wił się pomysł, by sku­pić się na ulicy Modrze­jow­skiej. Oka­zuje się jed­nak, że lep­szym roz­wią­za­niem byłoby wyko­rzy­sta­nie Alei Zwycięstwa.

Na razie Aleja Zwycięstwa nie tętni życiem. To jednak może się zmienić

Na razie Aleja Zwy­cię­stwa nie tętni życiem. To jed­nak może się zmie­nić – fot J.B

Jako pierw­szy o oży­wie­niu Modrze­jow­skiej mówił przed wybo­rami samo­rzą­do­wymi w swo­jej kam­pa­nii poseł Jaro­sław Pięta. Nie­dawno jed­nak pomysł poja­wił się ponow­nie. W jed­nym z wywia­dów pre­zy­dent Sosnowca – Kazi­mierz Gór­ski przy­znał, że chciałby, by na Modrze­jow­skiej toczyło się życie nocne, a do tego nie­zbędna będzie zmiana cha­rak­teru ulicy. Obec­nie główną ulicę mia­sta zaj­mują głów­nie banki, co powo­duje, że po godzi­nie 18 prak­tycz­nie cał­ko­wi­cie się wylud­nia. Roz­wią­za­niem mia­łoby być zezwo­le­nie loka­lom na usta­wia­nie na niej ogród­ków piw­nych, które przy­cią­gnę­łyby miesz­kań­ców. To jed­nak nie wszyst­kim odpowiada.

- Pomysł ten nie wydaje się jed­nak dobry. Ulica, co prawda znaj­duje się w ścisłym cen­trum mia­sta i jest na niej kilka lokali gastro­no­micz­nych, jed­nak jest wąska, a to powo­duje, że ogródki utrud­nia­łyby ruch pie­szych i samo­cho­dów – przy­znaje Mar­cin Zagór­ski, który od uro­dze­nia mieszka w cen­trum Sosnowca.

Lep­szym roz­wią­za­niem byłoby zago­spo­da­ro­wa­nie Alei Zwy­cię­stwa. Rów­nież ona znaj­duje się w ścisłym cen­trum, a przez swoją kon­struk­cję powo­duje, że zezwo­le­nie na ogródki byłoby mniej pro­ble­ma­tyczne dla miesz­kań­ców. Kolejny argu­ment to fakt, że w tym rejo­nie są jesz­cze wolne lokale, które można by wyko­rzy­stać na cele gastro­no­miczne. – Cały czas sta­ramy się oży­wić cen­trum mia­sta. Pod uwagę brane są ulice Modrze­jow­ska i Zwy­cię­stwa. Ta druga wydaje się być bar­dziej pre­dys­po­no­wana do takich celów. Wiemy, że tam ludzie sie­dzą na ławkach i odpo­czy­wają. W pierw­szej kolej­no­ści chcemy wyson­do­wać przed­się­bior­ców, czy chcą wyjść z ogród­kami do klienta.

Po wstęp­nych roz­mo­wach wiemy, że tak, dla­tego dalej będziemy szli w tym kie­runku – mówi Michał Mer­cik, z sosno­wiec­kiego magi­stratu. To jed­nak, czy tak się sta­nie, zależy od wło­da­rzy i sosno­wiec­kich rad­nych. Przy­po­mnijmy, że przed waka­cjami for­so­wa­li­śmy u prze­wod­ni­czą­cego Rady Miej­skiej – Arka­diu­sza Chę­ciń­skiego pomysł czę­ścio­wej likwi­da­cji ciszy noc­nej na War­szaw­skiej. Pomimo zapew­nień, że do waka­cji uda się go wdro­żyć w życie, został zamie­ciony pod dywan. Oby w tym przy­padku nie było podobnie.

  • Piotr

    Natu­ral­nie w Sosnowcu bar­dzo bra­kuje tęt­nią­cego życia noc­nego… na pewno wiele osób z nie­cier­pli­wo­ścią ocze­kuje otwar­cia pierw­szych kasyn i domów uciech z praw­dzi­wego zda­rze­nia… prze­cież mamy kry­zys, więc jak tu nie sza­leć, skoro czasu coraz więcej…



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone