Reklama


Więźniowie spłacają swój dług…

O tym, że więź­nio­wie w ramach wyro­ków powinni pra­co­wać spo­łecz­nie, nie trzeba nikogo prze­ko­ny­wać. Sosno­wiec już dawno posta­no­wił sko­rzy­stać z takiej pomocy. Ska­zani sprzą­tają mia­sto, odśnie­żają ulice, remon­tują budynki, a nawet zaj­mują się nie­peł­no­spraw­nymi dziećmi.

Podopieczni aresztu przy ul. Radocha 25 będą pracować na rzecz miasta

Pod­opieczni aresztu przy ul. Rado­cha 25 będą pra­co­wać na rzecz mia­sta – fot. JB

- W naszej szkole od dwóch lat reali­zu­jemy pro­jekt, w ramach któ­rego dwóch osa­dzo­nych w Zakła­dzie Kar­nym w Woj­ko­wi­cach codzien­nie pomaga w pracy z naj­cię­żej upo­śle­dzo­nymi uczniami. Pano­wie głów­nie zaj­mują się trans­por­tem tych osób, ukła­da­niem ich na łóżkach, prze­no­sze­niem. Poma­gają też w pra­cach porząd­ko­wych. Ta współ­praca prze­biega bar­dzo dobrze i cie­szymy się, że udało się zaini­cjo­wać ten pro­jekt. Dla nas to ogromna pomoc, bez któ­rej nie dali­by­śmy sobie rady, a dla nich coś nowego, z czym jesz­cze nie mieli do czy­nie­nia. Pierw­sze wra­że­nie, co jest nor­malne, gdy widzi się osoby z tak głę­bo­kim upo­śle­dze­niem, to był szok, teraz jed­nak są czę­ścią naszej pla­cówki, a wycho­wan­ko­wie przy­wią­zali się do nich – mówi Iwona Durek-Sypek, dyrek­tor Zespołu Szkół Spe­cjal­nych nr 4 w Sosnowcu.

Osa­dzeni w Woj­ko­wi­cach z nie­peł­no­spraw­nymi sosno­wi­cza­nami pra­cują rów­nież w pla­cówce przy Grota Rowec­kiego. To jed­nak nie koniec świad­czo­nych przez nich usług na rzecz miasta.

W Sosnowcu coraz czę­ściej wyko­rzy­sty­wani są rów­nież pod­opieczni Aresztu Śled­czego znaj­du­ją­cego się przy ulicy Rado­cha. Zimą, gdy do mia­sta nie dotarła na czas sól do posy­py­wa­nia ulic, odśnie­żali je. Na początku wrze­śnia nato­miast sprzą­tali Zagórze.

- Minio­nej zimy areszt roz­po­czął współ­pracę z Wydzia­łem Gospo­darki Komu­nal­nej na świad­cze­nie przez więź­niów nie­od­płat­nych usług na rzecz mia­sta. Teraz ponow­nie zosta­li­śmy popro­szeni o pomoc, przy usu­nię­ciu dzi­kich wysy­pisk. Do tych prac wybra­li­śmy czte­rech osa­dzo­nych, któ­rzy speł­niali odpo­wied­nie warunki. Pod eskortą straż­ni­ków przez tydzień wyko­ny­wali swoje zada­nia. Dla samych więź­niów bar­dzo ważna jest moż­li­wość wyj­ścia poza mury zakładu – tłu­ma­czy Grze­gorz Kan­tor, rzecz­nik Aresztu Śled­czego w Sosnowcu. Osa­dzeni w aresz­cie spi­sali się wzo­rowo.
– Pomoc więź­niów spo­wo­do­wała, że prace zre­ali­zo­wano we wcze­śniej­szym ter­mi­nie, niż zapla­no­wano – mówi Romu­ald Śmigiel­ski, naczel­nik Wydziału Gospo­darki Komu­nal­nej i Miesz­ka­nio­wej. Nic więc dziw­nego, że dotych­cza­sowa współ­praca podoba się urzęd­ni­kom i zarząd­com aresztu. Ci dru­dzy chcą, by więk­sza ilość więź­niów mogła pra­co­wać dla spo­łe­czeń­stwa. W tym celu pla­cówka przy ulicy Rado­cha 25 prze­cho­dzi zmiany orga­ni­za­cyjne. Od nowego roku zamiast aresztu będzie tam wię­zie­nie dla ska­za­nych pierw­szy raz. To pozwoli odde­le­go­wać do pracy więk­szą liczbę osób.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone