Reklama


W Zagłębiu likwidują szkoły?

Obrazki z Byto­mia, gdzie ucznio­wie oku­po­wali jedną z likwi­do­wa­nych szkół, na pewno na długo wszyst­kim zapadną w pamięć. Pro­blem w tym, że w Zagłę­biu Dąbrow­skim rów­nież może dojść do podob­nych protestów.

W ramach oszczędności Urząd Miejski w Sosnowcu planuje połączyć kilka szkół. Wśród nich jest Gimnazjum nr 15 i ZSEiI.

W ramach oszczęd­no­ści Urząd Miej­ski w Sosnowcu pla­nuje połą­czyć kilka szkół. Wśród nich jest Gim­na­zjum nr 15 i ZSEiI. – Fot. PL

W Zagłę­biu Dąbrow­skim sytu­acja zmie­nia się dia­me­tral­nie. Według ostat­nich infor­ma­cji, zarówno w Sosnowcu, jak i w Będzi­nie, i Cze­la­dzi, szkoły naj­praw­do­po­dob­niej będą likwi­do­wane. We wszyst­kich mia­stach do sprawy pod­cho­dzi się jed­nak spo­koj­nie, a przy­naj­mniej na razie. Wło­da­rze chcą bowiem unik­nąć pro­ble­mów, na jakie napo­tyka się w innych mia­stach. – To, że reor­ga­ni­za­cja jest konieczna, to jest pewne. Jeśli tego nie zro­bimy, w pew­nym momen­cie pęk­nie bańka. Poja­wiła się taka koniecz­ność. Zdaję sobie sprawę, że to są bar­dzo deli­katne sprawy, jed­nak cza­sem jest tak, że trzeba wybrać mniej­sze zło – tłu­ma­czy nam zastępca pre­zy­denta Sosnowca, Agnieszka Czechowska-Kopeć. Oka­zuje się, że główną przy­czyną jest brak fun­du­szy, a także przy­rost natu­ralny. – Z pro­gnozy do 2020 roku wynika, że ten­den­cja przy­ro­stu jest spad­kowa. Chcemy prze­pro­wa­dzić jak naj­mniej likwi­da­cji, jed­nak są one nie­wy­klu­czone. Oczy­wi­ście ucznio­wie zostaną prze­nie­sieni w dogodne miej­sca, bo prze­cież nie możemy ode­brać im prawa do nauki – przy­znaje pani prezydent.

Na niż demo­gra­ficzny narze­kają także w powie­cie będziń­skim, gdzie liczba uczniów spa­dła dra­stycz­nie. – Jesz­cze w 2002 roku uczyło się w naszych szko­łach zawo­do­wych pra­wie 4000 uczniów, dzi­siaj zale­d­wie 1333 zdo­bywa wykształ­ce­nie tech­niczne. Np. w Zespole Szkół nr 2 w Cze­la­dzi (dawna szkoła gór­ni­cza) uczy się zale­d­wie 97, a jesz­cze kilka la temu było ich 645, a w Zespole Szkół nr 1 w Będzi­nie 188 . W 2003 roku było ich 802 – zazna­cza Krzysz­tof Kozieł ze Sta­ro­stwa Powiatowego.

Jedną ze szkół, która na pewno zosta­nie zli­kwi­do­wana w Sosnowcu, będzie Gim­na­zjum nr 10. Tutaj mia­sto dopłaca do każ­dego ucznia ponad 50%. – Utrzy­ma­nie jed­nego ucznia to około 10 tysięcy, z czego mia­sto dopłaca do tej kwoty pra­wie połowę – mówi pre­zy­dent Czechowska-Kopeć. W Cze­la­dzi podobna sytu­acja jest w Zespole Szkół nr 2. – Koszt kształ­ce­nia jed­nego ucznia w tej szkole dwu­krot­nie prze­wyż­sza kwotę, jaką powiat dostaje z budżetu pań­stwa – dodaje Kozieł. Na jed­nego nauczy­ciela przy­pada tam śred­nio 10 uczniów. Do tego docho­dzą pra­cow­nicy admi­ni­stra­cji i obsługi, a klasy liczą od 5 do 16 uczniów. – Zda­rza się, że przez cały dzień w kla­sie jest tylko 1 uczeń, a zmie­niają się tylko nauczy­ciele – zapew­nia rzecz­nik Starostwa.

Pro­ble­mem na tere­nie Sosnowca są także tzw. dodatki wyrów­naw­cze, które w tym roku są wypła­cane po raz pierw­szy z fun­du­szy miej­skich, a także urlopy dla pora­to­wa­nia zdro­wia. Ten może trwać nawet rok, a nauczy­ciel może z niego sko­rzy­stać dwa razy w swo­jej karie­rze zawo­do­wej. Urlop jest płatny w 100%, a jak przy­znają w Urzę­dzie Miej­skim, w Sosnowcu przy­pad­ków jest wiele. – Na miej­sce takiego nauczy­ciela zatrud­niany jest kolejny – dodaje pani prezydent.

Jed­nym z przy­kła­dów szkoły, która wkrótce zmieni swoją sie­dzibę, jest Gim­na­zjum nr 15. Powierzch­nia pla­cówki, zda­niem urzęd­ni­ków, jest zde­cy­do­wa­nie za duża, dla­tego ma ona zostać wcie­lona do Zespołu Szkół Elek­tro­nicz­nych i Infor­ma­tycz­nych w Sosnowcu. – Ta szkoła jest parę metrów dalej. Jeśli doj­dzie do połą­cze­nia, to może zro­bimy jakieś osobne wej­ście. Jed­nak są także zalety. Jeśli będą na to pie­niążki, możemy spro­fi­lo­wać gim­na­zjum – dodaje pre­zy­dent. Dzięki temu, ucznio­wie „15” mogliby kon­ty­nu­ować naukę w „Elek­tro­niku”. – Wszel­kie szcze­góły oczy­wi­ście trzeba będzie jesz­cze dopre­cy­zo­wać, ale myślę, że korzy­ści byłby dla obu stron – dodaje zastępca prezydenta.

W powie­cie będziń­skim zmiany zostaną wpro­wa­dzone w dwóch pla­ców­kach. W Będzi­nie nowy Zespół Szkół Tech­nicz­nych prze­jąłby mło­dzież z ZS nr 1 i ZS nr 2 w Będzi­nie oraz część mło­dzieży z ZS nr 2 w Cze­la­dzi. Zespół Szkół Ogól­no­kształ­cą­cych i Tech­nicz­nych w Cze­la­dzi powstałby na bazie obec­nego ZS nr 1 i Tech­ni­kum Ochrony Środo­wi­ska z ZS nr 2.

Decy­zje o cię­ciach w Sosnowcu muszą być pod­jęte na 6 mie­sięcy przed roz­po­czę­ciem roku szkol­nego, czyli naj­póź­niej do końca lutego. W mie­ście przy­znają, że pierw­sze ofi­cjalne zmiany nastą­pią już w stycz­niu, po kolej­nej sesji Rady Miej­skiej. Do prze­no­sin szy­kuje się Gim­na­zjum nr 6, które może zasi­lić Zespół Szkół nr 7 przy ulicy Gwiezd­nej. W jego miej­sce mia­łaby prze­nieść się Szkoła Pod­sta­wowa nr 25. – Jak­kol­wiek to nie zabrzmi, to nie możemy patrzeć tylko na sie­bie, ale spoj­rzeć na cała sytu­ację kom­plek­sowo. Mia­sto odpo­wiada za poli­tykę edu­ka­cyjną, a nie chcemy zamy­kać np. 20 szkół, dla­tego decy­zje muszą zostać pod­jęte już teraz – mówi Agnieszka Czechowska-Kopeć. – Pro­po­no­wane zmiany są konieczne. Brak dzia­łań dopro­wa­dzi do samo­czyn­nego wyga­sze­nia szkół, spo­wo­do­wa­nego bra­kiem naboru. Według pro­gnoz, niż demo­gra­ficzny będzie postę­po­wał jasz­cze przez osiem lat, a jego skutki odczu­wać będziemy przez następne dzie­sięć – wtó­ruje Krzysz­tof Kozieł.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone