Reklama


Szansa dla środulskiej górki?

Przez długi week­end miesz­kańcy Sosnowca mieli oka­zję spraw­dzić swoje umie­jęt­no­ści w moun­ta­in­bo­ar­dzie. To za sprawą miło­śni­ków tej dys­cy­pliny, któ­rzy prze­ko­nują, że stok na Środuli to ide­alne miej­sce do upra­wia­nia tej dyscypliny.

Mountainboard hitem w Sosnowcu

Moun­ta­in­bo­ard hitem w Sosnowcu – fot.JB

Naj­prost­sza defi­ni­cja mouta­in­bo­ardu to deska z kół­kami tere­no­wymi, która umoż­li­wia jazdę w dowol­nym tere­nie. Sport ten staje się coraz popu­lar­niej­szy i ma wiele wspól­nego ze snow­bo­ar­dem, jed­nak, jak zapew­niają miło­śnicy tej dys­cy­pliny, jest o wiele łatwiej­szy do nauki.

- Jest to sport bar­dzo bez­pieczny, choć tak się nie wydaje. Każdy, kto widzi trawę, myśli, że jest tward­sza od śniegu, ale na moun­ta­in­bo­ar­dzie nie ma pośli­zgu bocz­nego jak na desce snow­bo­ar­do­wej, są cztery koła mające przy­czep­ność, dla­tego nie ma pro­blemu z utrzy­ma­niem rów­no­wagi, a jedy­nie na zakrę­tach i jest o wiele mniej wywro­tek – wyja­śnia Mariusz Buła ze szkoły moun­ta­in­bo­ar­do­wej z Mię­dzy­bro­dzia Bialskiego.

Prze­ko­nali się o tym ci, któ­rzy w długi week­end odwie­dzili środul­ską górkę. Tam miło­śnicy tej dys­cy­pliny na zapro­sze­nie sosno­wiec­kiego MOSiRu uczyli za darmo miesz­kań­ców, jak poru­szać się na desce, była też moż­li­wość wypo­ży­cze­nia sprzętu i spraw­dze­nia swo­ich umie­jęt­no­ści. Każdy otrzy­mał rów­nież kom­plet ochra­nia­czy i kask. Chęt­nych nie bra­ko­wało, tym bar­dziej, że nie jest to droga dys­cy­plina. Koszt deski dla począt­ku­ją­cych to około 1000 zło­tych. Ta dla zawo­dow­ców, w zależ­no­ści od firmy, to wyda­tek rzędu 3000 złotych.

- Stok, który jest w Sosnowcu ide­al­nie nadaje się do orga­ni­zo­wa­nia zawo­dów w moun­ta­in­bo­ar­dzie. Ten, na któ­rym uczymy jest na tyle łagodny, by naj­młodsi mogli się bez­piecz­nie i dobrze bawić. Dla zawo­dow­ców jest nato­miast dłuż­sza trasa, o wiele trud­niej­sza. Tam bez pro­blemu można by orga­ni­zo­wać sla­lom gigant, kon­kursy sko­ków czy zawody fre­esty­lowe. To dałoby się tu zro­bić naprawdę małym nakła­dem. Wystar­czy rampa i tro­chę chęci – dodaje Buła.

Mariusz zazna­cza rów­nież, że w mie­ście, gdzie śnieg jest tylko przez dwa mie­siące, a stok nie posiada igie­litu umoż­li­wia­ją­cego jazdę na nar­tach i snow­bo­ar­dzie przez cały rok, szkoda byłoby mar­no­wać taki teren, a moun­ta­in­bo­ard upra­wiać można prak­tycz­nie przez 8 mie­sięcy w roku.

Czy jed­nak Sosno­wiec będzie mekką miło­śni­ków tej dys­cy­pliny, to już kwe­stia zarządcy obiektu. Bez ich pomocy nie uda się zor­ga­ni­zo­wać zawo­dów i spro­wa­dzić naj­lep­szych zawod­ni­ków w kraju. Szkółka zor­ga­ni­zo­wana w długi week­end to na pewno dobry początek.

  • mnb

    spoko sport;)



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone