Reklama


Sosnowiecka Izba Przyjęć ruszy dopiero w marcu?

Od 1 stycz­nia 2012 roku w Szpi­talu Miej­skim w Sosnowcu nie funk­cjo­nują Izby Przy­jęć. Pacjenci przyj­mo­wani są tylko ze skie­ro­wa­niem od leka­rza rodzin­nego, lub spe­cja­li­sty. Nawet w nagłych wypad­kach nie mogą liczyć na pomoc. To wkrótce może się zmie­nić.

Szpi­tal Miej­ski w Sosnowcu doczeka się Izby Przy­jęć? – Fot. Arch TZ.

Przy­po­mnijmy, że pro­blemy sosno­wiec­kiego szpi­tala roz­po­częły się na początku roku. Dyrek­tor zarzą­dza­jący pla­cówka nie pod­pi­sał kon­traktu, jaki na pro­wa­dze­nie izb przy­jęć (w Szpi­talu Miej­skim w Sosnowcu są dwie – na Zega­dło­wi­cza 3 i Szpi­tal­nej 1) zapro­po­no­wał Naro­dowy Fun­dusz Zdro­wia. Powo­dem była zbyt mała ilość prze­zna­czo­nych na ten cel środ­ków. Tym samym z począt­kiem roku w sosno­wiec­kiej lecz­nicy przyj­mo­wani są pacjenci ze skie­ro­wa­niem na oddziały (od leka­rzy rodzin­nych lub spe­cja­li­stów), kobiety rodzące i osoby z ura­zami mózgu. W innych przy­pad­kach – nawet zagra­ża­ją­cych życiu – karetki odpra­wiane są z kwit­kiem. Rolę ura­zówki w oce­nie NFZ prze­jąć miał Szpi­talny Oddział Ratun­kowy Woje­wódz­kiego Szpi­tala Spe­cja­li­stycz­nego nr 5 im Św. Bar­bary w Sosnowcu. Na tę wia­do­mość w mie­ście pod­nio­sła się wrzawa. Pacjenci nie mogli uwie­rzyć, że w mie­ście, w któ­rym mieszka ponad 200 tysięcy osób, nie można uzy­skać odpo­wied­niej pomocy lekar­skiej. W sosno­wiec­kim magi­stra­cie odbyło się kilka spo­tkań kie­row­nic­twa, aby tę sprawę zała­twić. Nie­stety, na pro­ce­dury nie ma rady. Wyso­kość kon­traktu wyni­kała z doku­men­tów, jakie szpi­tal zło­żył w roku 2011.

Szpi­tal Miej­ski w Sosnowcu bez kon­traktu z NFZ! Czy odczują to chorzy?

- Każda pla­cówka zdro­wia ma pewne obo­wiązki. Nie ina­czej jest z sosno­wiec­kim szpi­ta­lem. Co mie­siąc musi on skła­dać do NFZ raporty na temat wydat­ków izby przy­jęć. Te nie spły­nęły do nas w ter­mi­nie, dla­tego na pod­sta­wie posia­da­nych doku­men­tów wyli­czy­li­śmy świad­cze­nia i zapro­po­no­wa­li­śmy kwoty. Dyrek­tor nie pod­pi­sał kon­traktu, dla­tego pła­cimy tylko za część świad­czeń izby przy­jęć (Miej­sca takie roz­li­czane są dwo­jako. Pacjenci, któ­rzy dostali skie­ro­wa­nie do szpi­tala, są nadal roz­li­czani, gdyż ich przy­ję­cie trak­to­wane jest jako pobyt szpi­talny. Kwe­stia sporna doty­czy pacjen­tów przy­wo­żo­nych w nagłych przy­pad­kach karet­kami – za nich NFZ płaci dodat­kowo. Wła­śnie tego kon­traktu nie pod­pi­sał dyrek­tor – przyp. red.) – wyja­śnia Jacek Kopocz, rzecz­nik NFZ oddział Katowice.

Jest jed­nak szansa, że Izba Przy­jęć ponow­nie będzie dzia­łać. W lutym NFZ roz­pa­trzy kon­kursy dodat­kowe, na które prze­zna­czona będzie rezerwa finan­sowa fun­du­szu. Dyrek­tor sosno­wiec­kiej lecz­nicy w ponie­dzia­łek przed­sta­wił odpo­wied­nie doku­menty.- Wszyst­kie doku­menty zło­ży­li­śmy w odpo­wied­nich ter­mi­nach. NFZ za każ­dym razem podaje inne powody, dla któ­rych zani­żył nasz kon­trakt. W każ­dym razie wystar­to­wa­li­śmy w kon­kur­sie uzu­peł­nia­ją­cym i liczymy, że tym razem uda się dojść do poro­zu­mie­nia. Mamy nadzieję, że skoro już wia­domo, ile NFZ ma pie­nię­dzy, zapro­po­no­wany kon­trakt będzie wyż­szy, niż ten z końca roku. Wszystko wyja­śni się jed­nak pod koniec lutego, kiedy to kon­kurs zosta­nie roz­strzy­gnięty – przy­znaje Zbi­gniew Swo­boda, dyrek­tor Szpi­tala Miej­skiego w Sosnowcu.

Roz­wią­za­niem może też być połą­cze­nie izb przy­jęć. Kon­trakt doty­czyłby tylko jed­nej izby, a szpi­tal sam zająłby się trans­por­tem cho­rych mię­dzy swo­imi pla­ców­kami. Gdyby jed­nak takie roz­wią­za­nie nie wystar­czyło, potrzebne byłoby wspar­cie z budżetu mia­sta.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone