Reklama


Ścigali się w Sosnowcu

Ryk sil­ni­ków, zapach spa­lo­nych gum i setki spra­gnio­nych spor­to­wych zma­gań fanów. Tak pod­su­mo­wać można week­end w sto­licy Zagłę­bia Dąbrow­skiego. To wła­śnie w Sosnowcu zor­ga­ni­zo­wano kolejną rundę zma­gań zawod­ni­ków w dri­fie samo­cho­do­wym i wyści­gach na ¼ mili. 

Ryk silników i zapach palonej gumy to gratka dla fanów motoryzacji
Ryk sil­ni­ków i zapach palo­nej gumy to gratka dla fanów moto­ry­za­cji – FOTJB

Impreza przy­go­to­wana przez Sto­wa­rzy­sze­nie Sportu Samo­cho­do­wego roz­po­częła się w sobotę na par­kingu Makro. To wła­śnie tam w szczel­nie odgro­dzo­nym tere­nie naj­lepsi kie­rowcy poka­zy­wali, że ścigać się można nie tylko przo­dem, ale i bokiem. W ten dzień zawod­nicy mieli oka­zję zapo­znać się z torem i ku ucie­sze przy­by­łych spraw­dzić swoje maszyny. Pomimo „zje­dzo­nych” kilku pachoł­ków i roz­bi­tych zde­rza­ków, wyda­rze­nie minęło bez zakłóceń.

Zma­ga­nia w drif­cie zor­ga­ni­zo­wano tak, by i w nie­dzielę przy­byli na Dłu­go­sza 80 mieli co zoba­czyć. Nie­dziela to rów­nież pierw­sze w Pol­sce wyścigi na ¼ mili zor­ga­ni­zo­wane na uli­cach mia­sta. Wyścigi, z któ­rymi poli­cja wal­czy na co dzień, mię­dzy innymi w Kato­wi­cach, w spo­sób legalny i bez­pieczny zor­ga­ni­zo­wano w Sosnowcu. Ulica 3-go Maja na Środuli została prze­kształ­cona w tor rów­no­le­gły, na któ­rym kil­ku­dzie­się­ciu zawod­ni­ków samo­cho­dami i moto­cy­klami sta­rało się uzy­skać naj­lep­sze czasy. Sosno­wiecki „tor” umoż­li­wił też zapre­zen­to­wa­nie szer­szej publicz­no­ści jet cara – samo­chodu rakie­to­wego. Jego prze­jazd wzbu­dził nie­małe zain­te­re­so­wa­nie wśród oko­licz­nych mieszkańców.

– Nagle usły­sza­łam huk, za ekra­nów zaczął wydo­by­wać się gęsty dym, jakby paliły się opony i nagle wszystko w domu, w tym okna, zaczęło się trząść – rela­cjo­nuje prze­jazd Pani Teresa, która zma­ga­nia spor­tow­ców posta­no­wiła prze­cze­kać w miesz­ka­niu. Ci, któ­rzy z bli­ska widzieli samo­chód rakie­towy, przy­znali, że była to nie­ty­powa maszyna.

Nie­stety fani wyści­gów na ¼ mili, któ­rzy tłum­nie przy­byli do dziel­nicy, mogą czuć się roz­cza­ro­wani. Z powodu desz­czu nie odbyły się prze­jazdy fina­łowe. Sosno­wiec ma na stałe wpi­sać się w kalen­darz orga­ni­za­to­rów, więc może za rok pogoda będzie łaskawsza.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone