Reklama


Postawili na swoim

- Tak się w moim życiu zło­żyło, że dobrze zna­łem Jacka Kuro­nia – roz­po­czął uro­czy­stość odsło­nię­cia tablicy pamiąt­ko­wej nada­ją­cej imię par­kowi na Kazi­mie­rzu Sta­ni­sław Tym. O nowym patro­nie cie­pło wypo­wia­dali się wszy­scy zapro­szeni goście.

Tablicę odsłonięto przed wejściem do parku

Tablicę odsło­nięto przed wej­ściem do parku – fot. JB

Jako pierw­szy głos zabrał brat Jacka Kuro­nia. To wła­śnie on w imie­niu patrona podzię­ko­wał przy­by­łym za gest i nazwa­nie Parku Leśna jego imie­niem. – Jestem bar­dzo wzru­szony, gdyż to miej­sce dla mojego ojca było bar­dzo ważne. On uro­dził się w Sosnowcu i czę­sto opo­wia­dał o swoim dzie­ciń­stwie tutaj i o pracy w kopalni. Jacek nato­miast czę­sto wra­cał do tego mia­sta. Mówił, że tu są jego korze­nie. Jacek był entu­zja­stą, do końca życia chciał cią­gle zmie­niać świat. Był chory na mło­dość. Cie­szę się, że ten park jest jego imie­nia. Chciał­bym, by to miej­sce było teraz jak taki hyde park i by tu mówić o moim bra­cie, ale też o innych, tylko dobrze, bo on zawsze o wszyst­kich wypo­wia­dał się cie­pło – mówił Andrzej Kuroń.

I tak też się stało. Przy­byli do Kazi­mie­rza Gór­ni­czego poli­tycy, samo­rzą­dowcy i miesz­kańcy na uro­czy­stość nada­nia par­kowi imie­nia Jacka Kuro­nia, po kolei opo­wia­dali o zna­jo­mo­ści z politykiem.

- Sadzę, że Jacek ucie­szyłby się z tej uro­czy­sto­ści. To jest w jego stylu, że miej­sce, w któ­rym ludzie roz­ma­wiają, spo­ty­kają się i spę­dzają czas z dziećmi, jest jego imie­nia. Bo była to osoba, która potra­fiła ludzi łączyć, bar­dzo żywio­łowa – wspo­mi­nał Tade­usz Mazowiecki.

Nie zabra­kło też oso­bi­stych reflek­sji na temat miej­sca, któ­remu patro­no­wać ma Kuroń. O swoim dzie­ciń­stwie w tym miej­scu wspo­mi­nał Jaro­sław Pięta, który sam wywo­dzi się z sosno­wiec­kiego Kazi­mie­rza i wice­pre­zy­dent Sosnowca – Agnieszka Cze­chow­ska Kopeć: – Wyra­żam głę­boką radość z tego, że to miej­sce naresz­cie będzie miało sta­tus parku, który ma tak zacnego patrona. Miej­sce to i dla mnie jest wyjąt­kowe, bo bawi­łam się tu jako dziecko, a póź­niej przy­jeż­dża­łam z wła­snym.  Uwa­żam, że o to miej­sce należy dbać, bo ono tętni życiem.

Naj­cie­kaw­sze aneg­dotki opo­wia­dał pro­wa­dzący uro­czy­stość, Sta­ni­sław Tym. Ten roz­ba­wił przy­by­łych opo­wie­ściami z cza­sów, gdy był mylony z Jakiem Kuro­niem, a on z nim, co dla obu powo­do­wało zabawne sytu­acje. Następ­nie ofi­cjal­nie odsło­nięto tablicę pamiąt­kową. Wnuk Jacka Kuro­nia przy­go­to­wał „kuro­niówkę”, a w amfi­te­atrze wystą­pił zespół Rockomotiv.

Przy­po­mnijmy, że pod koniec sierp­nia, pomimo gło­sów sprze­ciwu ze strony miesz­kań­ców, dzia­ła­czy z dziel­nicy i w ogól­nej atmos­fe­rze zamie­sza­nia, radni prze­gło­so­wali uchwałę o usta­no­wie­niu tere­nów rekre­acyj­nych w Kazi­mie­rzu par­kiem i nada­niu mu imie­nia Jacka Kuronia.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone