Reklama


Niezrealizowane obietnice wiceprezydenta

Przed waka­cjami for­so­wa­li­śmy pomysł skró­ce­nia ciszy noc­nej. Prze­wod­ni­czący Rady Miej­skiej, poparł go. Skoń­czyło się na obiet­ni­cach. Sprawa jest o tyle cie­kawa, że Arka­diusz Chę­ciń­ski jest obec­nie wice­pre­zy­den­tem, więc ma więk­sza wła­dzę i mógłby ten stan zmienić.

Po ogródkach piwnych pozostały tylko samotne lodówki i obietnice urzędników

Po ogród­kach piw­nych pozo­stały tylko samotne lodówki i obiet­nice urzęd­ni­ków – fot. JB

Przy­po­mnijmy, że pro­po­no­wane przez tygo­dnik „Twoje Zagłę­bie” roz­wią­za­nie wzo­ro­wane na decy­zji kato­wic­kich rad­nych, któ­rzy przy­jęli uchwałę o likwi­da­cji ciszy noc­nej na ulicy Mariac­kiej, pozwo­li­łoby na oży­wie­nie życia noc­nego w cen­trum Sosnowca. Dzięki prze­su­nię­ciu ciszy noc­nej do godziny 24, ulo­ko­wane na Placu Stu­le­cia ogródki piwne nie musia­łyby w lecie być zamy­kane o 22, a tym samym miesz­kańcy latem, kiedy o tej porze jest jasz­cze widno i cie­pło, nie musie­liby wra­cać do domów. Pomysł spodo­bał się prze­wod­ni­czą­cemu Rady Miej­skiej, Arka­diu­szowi Chę­ciń­skiemu, który w czerwcu zapew­niał, że jesz­cze przed tego­rocz­nymi waka­cjami uda się w Sosnowcu przy­jąć sto­sowną uchwałę. Gdy jed­nak gło­so­wa­nie nad zmianą nie zna­la­zło się w porządku obrad, oka­zało się, że prze­szkodą stało się pol­skie prawo.

- Gło­so­wa­nie nad zmianą ciszy noc­nej nie zna­la­zło się, dla­tego że kon­sul­to­wa­łem ten pomysł z Kato­wi­cami, które są pre­kur­so­rem w tej dzie­dzi­nie. Ta uchwała została zakwe­stio­no­wana przez nad­zór prawny Woje­wody Śląskiego. Oni ją popra­wiali, ale ponow­nie została zakwe­stio­no­wana – tłu­ma­czył w czerwcu Arka­diusz Chę­ciń­ski, prze­wod­ni­czący Rady Miej­skiej w Sosnowcu.

Radni z Kato­wic w odpo­wie­dzi na pro­test Woje­wody skie­ro­wali uchwałę do Sądu Admi­ni­stra­cyj­nego, by ten osta­tecz­nie wypo­wie­dział się, czy można miej­scowo zli­kwi­do­wać ciszę nocną.

Minął lipiec, sier­pień, wrze­sień. Dni stały się krót­sze, a noce zimne. Na początku paź­dzier­nika ogródki piwne z Placu Stu­le­cia znik­nęły. Po nich pozo­stała tylko jedna samotna lodówka i nie­smak, że pomimo obiet­nic, sosno­wieccy radni nie zary­zy­ko­wali jak ich kole­dzy z Kato­wic, tym samym miesz­kańcy nie mieli oka­zji do noc­nej zabawy jak to miało miej­sce na Mariac­kiej. Tym bar­dziej, że tego typu sprawy przed Sądem Admi­ni­stra­cyj­nym mogą cią­gnąć się latami, więc uchwała zakwe­stio­no­wana zosta­łaby po waka­cjach. Zapy­tany, dla­czego tak się stało, Chę­ciń­ski nie­wiele miał do powie­dze­nia: – Z mojej strony mogę tylko prze­pro­sić. Fak­tycz­nie obie­cy­wa­łem, że uda się przy­jąć taką uchwałę, ale szcze­rze nawet nie wiem, czy zapadł już wyrok sądu. Wiem, że zanie­dba­li­śmy jako radni tę kwe­stię i jesz­cze raz za to prze­pra­szam. Posta­ram się zro­bić wszystko, by w przy­szłym roku taki prze­pis obo­wią­zy­wał i by w cza­sie waka­cji nie było już pro­ble­mów z ciszą nocną.

Obec­nie Arka­diusz Chę­ciń­ski prze­stał być prze­wod­ni­czą­cym Rady Miej­skiej, a objął posadę wice­pre­zy­denta, spo­dzie­wać się zatem można, że teraz ma wię­cej kom­pe­ten­cji, aby zre­ali­zo­wać swoje obiet­nice. W te zapew­nie­nia nie wie­rzą jed­nak wła­ści­ciele ogród­ków piw­nych, któ­rzy na zmianę prze­pi­sów cze­kają już wiele lat. Dla nich tego­roczny sezon już się skończył.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone