Reklama


Niezapomniane wakacje

Odwie­dzili Czę­sto­chowę, zwie­dzali też Kra­ków, jed­nak naj­bar­dziej utkwił im w pamięci mecz piłki noż­nej prze­ciwko dru­ży­nie Czar­nych Sosno­wiec. Grupa ukra­iń­skiej mło­dzieży, która przez dwa tygo­dnie miesz­kała w sto­licy Zagłę­bia, w sobotę z uśmie­chem na twa­rzy opu­ści miasto.

Ukraińska młodzież nie mogła narzekać na nudę

Ukra­iń­ska mło­dzież nie mogła narze­kać na nudę – fot. AP

- Grupa to dzieci, które pocho­dzą z pol­skich rodzin zamiesz­ka­łych teraz na Ukra­inie. Tuż za Zbru­czem, czter­dzie­ści kilo­me­trów od Tar­no­pola kie­dyś była Pol­ska, tych rodzin troszkę pozo­stało i te dzieci wła­śnie z nich pocho­dzą – mówi ks. Rafał Chaj­duga, opie­kun ukra­iń­skiej młodzieży.

Mło­dzież, która od początku lipca gości w Sosnowcu, przy­je­chała z trzech wio­sek –  Poupa­nówka, Nowo­siółka i Sta­rego Ska­łata. To wła­śnie w tych wio­skach naucza ksiądz Rafał i to tam naro­dził się pomysł, by poka­zać Ukra­iń­com Pol­skę i mia­sto, z któ­rego pocho­dzi dusz­pa­sterz. By to jed­nak się stało, potrzebne były pie­nią­dze, któ­rymi nie dys­po­no­wały rodziny mło­dych ludzi.

- Region jest bar­dzo ubogi. Dla­tego na prze­jazd, lekar­stwa, jedze­nie i potrzebne rze­czy zbie­ra­li­śmy fun­du­sze w para­fiach. Cho­dzi­łem od kościoła do kościoła i pro­si­łem o datki. Udało się i dzięki temu wszy­scy mogli przy­je­chać tu za darmo. W pomoc włą­czyły się rów­nież Fun­da­cja Wspólna Pol­ska, sosno­wiecki magi­strat i Miej­ski Ośro­dek Sportu i Rekre­acji, zapew­nia­jąc cie­kawy wypo­czy­nek i miej­sce do spa­nia – opo­wiada ksiądz. Dwa tygo­dnie pobytu w Pol­sce były pełne atrak­cji. Wycieczka do Kra­kowa, Łagiew­nik, Kal­wa­rii Zebrzy­dow­skiej, Ogro­dzieńca i Czę­sto­chowy, zwie­dza­nie  Sosnowca i zamku w Będzi­nie, wizyta w ZOO i Pla­ne­ta­rium to tylko część boga­tego pro­gramu, jaki zaser­wo­wano w Pol­sce Ukra­iń­com. Ci jed­nak przede wszyst­kim wspo­mi­nać będą momenty, w któ­rych po pro­stu mogli się bawić.

– Powi­nie­nem powie­dzieć, że miej­sca zwią­zane z kul­turą i histo­rią to te, które na dzie­ciach wywarły naj­więk­sze wra­że­nie. Ale wła­śnie przez to, że to dzieci, to naj­bar­dziej wspo­mi­nają wyjazd do aqu­aparku, pod­chody i ogni­sko w parku czy mecz, który roze­grali prze­ciwko dru­ży­nie Czar­nych Sosno­wiec. Było to dla nich praw­dziwe mię­dzy­na­ro­dowe spo­tka­nie. Chłopcy dali z sie­bie wszystko, a dziew­czyny kibi­co­wały z całych sił – śmieje się Chajduga.

A co mówią same dzieci? Te cie­szą się z powrotu do domów, jed­nak przy­znają, że jesz­cze kie­dyś chcia­łyby odwie­dzić Pol­skę i Sosno­wiec, bo tu zoba­czyły zupeł­nie inny świat.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone