Reklama


Łazy nie oddadzą parowozu

Sosno­wieccy urzęd­nicy zwró­cili się do PKP Cargo o prze­ka­za­nie Zespo­łowi Szkół Tech­nicz­nych i Lice­al­nych w Sosnowcu paro­wozu. Ten miał sta­no­wić wizy­tówkę mia­sta i narzę­dzie dydak­tyczne dla uczniów.

Parowóz stanie się nową atrakcją miasta

Miesz­kańcy Łaz wal­czą o swój paro­wóz – fot. parowozy.com.pl

 

 

Pomysł spodo­bał się w PKP Cargo, która posiada kilka takich pojaz­dów. Ten, który miał tra­fić do Sosnowca, do tej pory stał w Łazach. Pomysł był pro­sty. Ze względu na małe odle­gło­ści, prze­trans­por­to­wać go torami do Sosnowca. Następ­nie pozo­sta­łoby usta­wie­nie go na tere­nie znaj­du­ją­cej się przy dworcu szkoły. Cie­szyli się urzęd­nicy, jak i dyrek­cja szkoły (TZ78). Wszy­scy cze­kali, aż zabyt­kowa loko­mo­tywa trafi do mia­sta. I tu na prze­szko­dzie sta­nęli miesz­kańcy Łazów. Ci nie chcą oddać parowozu.

- Łazy od zawsze zwią­zane były z koleją. Mieszka tu wielu byłych kole­ja­rzy, a nawet żyje maszy­ni­sta, który pro­wa­dził ten paro­wóz. Nic więc dziw­nego, że miesz­kańcy zżyli się z nim, a byli kole­ja­rze dbają o niego. Jest też chęt­nie odwie­dzany przez nowo­żeń­ców, któ­rzy robią sobie zdję­cia. Dla­tego, gdy tylko w Łazach poja­wiła się infor­ma­cja, że PKP Cargo zamie­rza prze­ka­zać go, miesz­kańcy zapro­te­sto­wali. Poja­wiły się pla­katy z hasłem „Nie oddamy paro­wozu”, a my, jako magi­strat zwró­ci­li­śmy się do spółki, by to wła­śnie nam prze­ka­zała ten pojazd – mówi Ilona Pelon, sekre­tarz Gminy Łazy.

W Łazach paro­wóz miałby stać się czę­ścią zre­wi­ta­li­zo­wa­nego rynku, na któ­rego remont ostat­nio udało się pozy­skać dofi­nan­so­wa­nie. Sosno­wiec, jako pierw­szy zwró­cił się z prośbą do PKP Cargo o jego prze­ka­za­nie i to wła­śnie on powi­nien otrzy­mać pojazd. Udało się jed­nak zna­leźć roz­wią­za­nie, które zado­woli obie gminy.

- Jako, że Łazy rów­nież chcą go mieć, zapro­po­no­wa­li­śmy inne roz­wią­za­nie. Ten pozo­sta­nie na swo­imi miej­scu, nato­miast dla Sosnowca szu­kamy już kolej­nego. Myślę, że to kwe­stia dwóch tygo­dni. Trzeba tylko spraw­dzić, w jakim jest sta­nie i jaką ma sytu­ację prawną. Dzięki temu obie gminy będą mieć swoje paro­wozy – wyja­śnia Piotr Apa­no­wicz, Szef Zespołu Pra­so­wego PKP Cargo.

To może oka­zać się trudne, gdyż jak przy­znaje Prze­my­sław Wacław­czyk, pla­styk miej­ski: – Około roczne uzgod­nie­nia z PKP Cargo poprze­dzone były roz­mo­wami z innymi wła­ści­cie­lami podob­nych loko­mo­tyw. Nie­stety – albo nie chciano się pozbyć obiek­tów, albo też stan prawny poważ­nie utrud­niał lub wręcz unie­moż­li­wiał pro­wa­dze­nie negocjacji.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone