Reklama


Kłótnia o parking

Nie tak dawno radny sosno­wiecki, Woj­ciech Nitwinko, pochwa­lił się reali­za­cją jed­nej z inwe­sty­cji, o którą wcze­śniej wal­czył. To nie do końca spodo­bało się Jaku­bowi Siko­rze. Jego zda­niem samo­rzą­do­wiec przy­piął sobie nie swój sukces.

Nitwinko, kiedy jesz­cze nie był w Radzie Miej­skiej, sta­rał się o budowę par­kingu przy ulicy Gospo­dar­czej i Cze­ladz­kiej. Ostat­nio roz­po­częto remont zatok, które będą peł­niły rolę par­kingu, w oko­li­cach Przed­szkola nr 57. – W momen­cie kiedy w kwiet­niu 2009 r., nie peł­niąc jesz­cze funk­cji rad­nego Rady Miej­skiej w Sosnowcu, tylko będąc zwy­kłym akty­wi­stą, skła­da­łem swój wnio­sek, Wydział Orga­ni­za­cji Zarzą­dza­nia Dro­gami i Ruchem Dro­go­wym nie dys­po­no­wał jaką­kol­wiek doku­men­ta­cją pro­jek­tową na budowę zatok posto­jo­wych przy ul. Gospo­dar­czej – mówi Woj­ciech Nitwinko.

Nieco innego zda­nia jest Jakub Sikora. Jego zda­niem nie jest to zasługa rad­nego. – Zare­ago­wa­łem tym ostrzej, gdyż o par­kingu na ulicy Gospo­dar­czej mówiło się przez lata zanim Woj­ciech Nitwinko roz­po­czął dzia­łal­ność publiczną – mówi. Jego zda­niem radny nie zebrał odpo­wied­niej liczby pod­pi­sów dla tzw. Ini­cja­tywy Oby­wa­tel­skiej. – Jeśli dobrze pamię­tam jest to 10 pro­cent miesz­kań­ców dziel­nicy. W przy­padku Pogoni, jest to około 2500 pod­pi­sów – dodaje Sikora.

Woj­ciech Nitwinko odbija piłeczkę. – Po kon­sul­ta­cji z naczel­ni­kiem Woj­cie­chem Guzi­kiem uzna­li­śmy, że należy kwe­stie miejsc par­kin­go­wych przy ul. Gospo­dar­czej ure­gu­lo­wać kom­plek­sowo na całej dłu­go­ści tej ulicy. Na bie­żąco byłem infor­mo­wany o postę­pie prac nad przy­go­to­wa­niem pro­jektu. Kiedy radny Krzysz­tof Hała­dus skła­dał swój wnio­sek o budowę par­kingu na ul. Gospo­dar­czej, pro­jekt ten był już gotowy – mówi i dodaje, że dowody na to prze­ka­zał Siko­rze. Temu jed­nak to nie wystar­cza. – Cze­kam cały czas, aż przed­stawi kon­kretny doku­ment wska­zu­jący na niego, jako autora inwe­sty­cji. Póki co się nie docze­ka­łem, a Pan Nitwinko ucichł – mówi.

Jed­nak nie­za­leż­nie od wymiany zdań, obaj pano­wie chcą współ­pra­co­wać na rzecz sosno­wiec­kich dziel­nic. – Nie ma prze­ciw­wska­zań, żeby nie poma­gać sobie “pro publico bono”. Wia­domo, mocno się róż­nimy poglą­dowo, jed­nak jaki wpływ na, powiedzmy, zebra­nie pie­nię­dzy na wycieczkę dla dzieci, czy remont drogi, mają nasze poglądy na tematy gospodarczo-ekonomiczne – przy­znają zgod­nie, a miesz­kańcy mogą mieć jedy­nie nadzieję, że pole­mika wpły­nie pozy­tyw­nie na zmiany w mieście.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone