Reklama
http://www.twojezaglebie.pl/wp-content/plugins/adrotate/adrotate-out.php?track=MjEsMiwwLGh0dHA6Ly8j


Gry planszowe dalej w modzie

Zabawa wzbudzała wiele emocji

Zabawa wzbu­dzała wiele emocji

Nie­które roz­rywki się nie sta­rzeją. Tak jest z grami plan­szo­wymi, które pomimo wszech­obec­nego inter­netu w Sosnowcu ponow­nie są modne.

– Można powie­dzieć że każdy zaczy­nał od gry w war­caby czy Chiń­czyka i każdy się z nimi spo­tkał, ale tych gier jest mnó­stwo. Sko­rzy­sta­li­śmy z dobro­dziejstw wej­ścia do Unii, kon­taktu z zacho­dem. Dzięki temu to co kie­dyś nie było dla nas dostępne przy­szło do Pol­ski i tych gier jest mnó­stwo w róż­nych tema­tach. Mamy gry dla jed­nego gra­cza, na zasa­dzie łami­głó­wek oraz stan­dar­dowe od 2 do 6 gra­czy, ale muszę przy­znać, że ostat­nio widzia­łem grę, w któ­rej podobno może brać udział nie­skoń­czona liczba uczest­ni­ków – mówi Jacek Kobiela, miło­śnik gier.
W gry plan­szowe o czym zapew­niają uczest­nicy ponie­dział­ko­wych spo­tkań w Sosnowcu grać może każdy nie­za­leż­nie od wieku, płci i stop­nia zaawan­so­wa­nia. Za każ­dym razem do wyboru jest kil­ka­na­ście rodza­jów plan­szó­wek czy kar­cia­nek. – Za każ­dym razem sta­ram się poka­zać coś nowego tak by każdy mógł wybrać coś dla sie­bie. Śred­nio to 15 gier. Bar­dzo cie­kawe są gry gdzie główna role odgrywa słuch. Na pod­sta­wie dźwię­ków trzeba odga­dy­wać, na któ­rym pię­trze zatrzy­mują się kamyczki. Oczy­wi­ście mam tez dużo takich gdzie decy­duje refleks. Te cie­szą się naj­więk­szą popu­lar­no­ścią – przy­znaje.
By grać, nie trzeba mieć umie­jęt­no­ści, nato­miast trzeba mieć ochotę. Zazwy­czaj są to gry, gdzie zasady tłu­ma­czy się pro­sto. Dzięki temu gra­cze nie tracą czasu czy­ta­jąc przez kil­ka­na­ście minut instruk­cje, za nich zrobi to ani­ma­tor, dzięki temu od razu mogą zając się zabawą.
– Z tego co obser­wuję w Sosnowcu naj­więk­sza popu­lar­no­ścią cie­szą się gry towa­rzy­skie, w które gra się od 5 do 15 minut. Bo powo­dują, że uczest­nicy się nie nudzą, a przez swoją dyna­mikę wzbu­dzają dużo pozy­tyw­nych emo­cji – dodaje Jacek.
Ale co spra­wia, że w dobie inter­netu, który dla wielu jest główną roz­rywką, plan­szówki wra­cają do łask?
Ja myślę, że ze względu na to, że inter­net nie zastąpi dobrej zabawy w gro­nie znajomych,czy rodzin­nym, gdzie można spo­tkać się w cztery oczy, pożar­to­wać, poroz­ma­wiać. A to prze­cież jest naj­waż­niej­sze – odpo­wia­dają sami gra­cze, któ­rzy co ponie­dzia­łek spo­ty­kają się, by grać w sosno­wiec­kim „Pod Spodem”.

 



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone