Reklama


Dramatyczne porwanie dziecka w Sosnowcu

We wto­rek 24 stycz­nia około 18  przy ulicy 1-go Maja w Sosnowcu doszło do dra­ma­tycz­nego zda­rze­nia. Ofiarą padła sze­ścio­mie­sięczna Magda, która została porwana z wózka. Kil­ku­dzie­się­ciu poli­cjan­tów prze­pro­wa­dza dzia­ła­nia w celu odna­le­zie­nia spraw­ców i dziewczynki.

Policja szuka porwanej dziewczynki - Fot. Arch. TZ

Poli­cja szuka porwa­nej dziew­czynki – Fot. Arch. TZ

Poszu­ki­wana to sze­ścio­mie­sięczna Magda, która około 18 porwana została z wózka na skrzy­żo­wa­niu ulic Legio­nów i 1-go Maja. 22-letnia matka została zaata­ko­wana przez sprawcę. Gdy doszła do sie­bie zauwa­żyła, że dziecka nie ma i powia­do­miła poli­cję. Trzy­dzie­stu funk­cjo­na­riu­szy i psy tro­piące przez całą noc ma pro­wa­dzić czyn­no­ści w celu usta­le­nia spraw­ców, a tym samym odna­le­zie­nia dziew­czynki. Jed­no­cze­śnie wsz­częte zostało śledz­two w tej spra­wie. Prze­cze­sano roz­le­gły teren wokół miej­sca zda­rze­nia, pobli­ski park oraz blo­ko­wi­ska. Prze­słu­chani zostali rodzice dziecka.

Ryso­pis dziecka:
wzrost ok. 60–70 cm, oczy kol. ciem­no­zie­lo­nego (oliw­kowe), widoczna wyrzy­na­jący się ząb – dolna jedynka, włosy bar­dzo krót­kie – nie­mow­lęce – kol. ciem­no­brą­zo­wego wytarte z tyłu głowy.

Dziecko ubrane było w:
różową czapkę z bia­łym trój­ką­tem z przodu, dwu­czę­ściowy plu­szowy kom­plet kol. beżo­wego zapi­nany na zamek, spodnie w tym samym kolo­rze, białe ręka­wiczki. Wraz z dziec­kiem znik­nął kocyk kol. różo­wego w róż­no­ko­lo­rowe misie.

Wszyst­kie osoby, które prze­by­wały około 18.00 na ul. Legio­nów, widziały osobę z podob­nym dziec­kiem lub mogą posia­dać jakie­kol­wiek infor­ma­cje w tej spra­wie, pro­szone są o kon­takt z sosno­wiec­kimi poli­cjan­tami – tel. 32 296 12 55, lub z naj­bliż­szą jed­nostką poli­cji – tel. 997.

  • http://... ra1nm4n

    Gdy­bym dopadł takiego fra­jera w ręcę lub gdy­bym był świad­kiem tego zda­rze­nia to by nie miał za miło

  • nene

    taa.… ucie­kal bys gdzie pieprz rosnie , powiedzmy sobie szczerze,

    • magda694

      nikt nor­malny widząc taką sytu­ację raczej by nie ucie­kał „gdzie pieprz rośnie”

  • gosc

    a moni­to­ring :( (

  • magda694

    wła­śnie podali,że dopiero spraw­dzają ale nie wia­domo czy dzi­siaj zdążą bo jest tego bar­dzo dużo,przecież to dziecko a nie igła moni­to­ring powinni spraw­dzić już dawno,strasznie wolno to idzie

  • Lucyna

    Straszna tra­ge­dia bar­dzo to prze­ży­wam, bo mam sama ślicz­nego wnuka, ale wydaje mi się, że poli­cja robi to nazbyt opieszale.Czy zostały zablo­ko­wane gra­nice??? Powinna być w takiej sytu­acji kon­trola bar­dzo wnikliwa.

  • Nina

    Nie wyobra­żam sobie tego. Rów­nież jestem mamą 6miesiecznej córeczki i jak pomy­ślę co prze­ży­wają teraz rodzice tej kru­szynki to mam gęsią skórę!! Gdzie nasz Pol­ska poli­cja wtedy była!!! Na pewno tam gdzie nie trzeba, na przy­stan­kach spi­sują nie win­nych ludzi któ­rzy już zapa­lić nie mogą, lub gonią bez­dom­nych!! A moni­to­ring pew­nie atrapa i udają, że działa!!

  • mama.

    bar­dzo współ­czuje tej bied­nej kobie­cie ja też mam roczną córeczkę i nawet sobie nie potra­fię wyobra­zić tego co ta matka teraz prze­żywa . Całym ser­cem jestem z rodzi­cami i oby Madzia wró­ciła zdrowa do rodziców.

  • iwona

    około 4 mie­siące temu w mie­ście w któ­rym miesz­kam jakaś bez­duszna kobieta
    ( bo nie można nazwać jej matką ) wyrzu­ciła swoją nowo naro­dzoną córeczkę na sta­cji pkp. na szczę­ście prze­żyła bo w porę ją zna­le­ziono i z takimi sytu­acjami mamy do czy­nie­nia coraz czę­ściej ale o takim porwa­niu chyba nikt nie sły­szał z żeby napaść na matkę na ruchli­wej ulicy i tak po pro­stu zabrać dziecko bez wózka? pew­nie gdzieś bli­sko był samo­chód bo tak to ktoś na pewno by zwró­cił uwagę na zawi­niątko nie­sione na ręku. oby nie wywieźli za gra­nice. bar­dzo szkoda mi jest mamy i taty Magduni .

  • Bass

    Tego nie zro­bił czło­wiek tylko „zwie­rzę”. Takiego zacho­wa­nia nie można w żaden spo­sób wytłu­ma­czyć. Powo­dów może być kilka. albo psy­cho­pata, albo rodzina która stra­ciła dziecko lub mieć nie może, albo okup, albo sprze­daż. Dla jaj nikt tego nie zro­bił. Jak zwy­kle cierpi na tym nie­winny czło­wiek. Kara śmierci i nic innego!

  • http://interia justyna

    czemu nikt nie poj­dzie do jasno­wi­dza cza­sami tacy ludzie poma­gaja ludzie zrob­cie cos sami wej­scie zdje­cia z pla­katu i idz­cie do jac­kow­skiego pomoz­cie tym rodzicom



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone