Reklama


Czarne chmury nad sosnowieckim Dworcem Głównym

Z zewnątrz oka­zała budowla przy­wo­łu­jąca wspo­mnie­nia minio­nej epoki. Wewnątrz powierzch­nie zaadap­to­wane na biura, nie­do­stępne dla mieszkańców.

Dworzec Główny PKP zniknie ze Szlaku Zabytków Techniki.

Dwo­rzec Główny PKP znik­nie ze Szlaku Zabyt­ków Tech­niki. – Fot. JB

Do takich wnio­sków doszli przed­sta­wi­ciele Urzędu Mar­szał­kow­skiego, któ­rzy pod koniec roku odwie­dzili mia­sto. Wcie­lili się oni w role tury­stów, któ­rzy podą­żają Szla­kiem Zabyt­ków Tech­niki, do któ­rego należy sosno­wiecki dwo­rzec. Nie­stety po zewnętrz­nych oglę­dzi­nach cze­kała na nich nie­miła nie­spo­dzianka. Dwo­rzec Główny PKP był zamknięty na cztery spusty.

- Po ubie­gło­rocz­nej Indu­stria­dzie (święto Szlaku Zabyt­ków Tech­niki od dwóch lat odby­wa­jące się w woje­wódz­twie), przy­go­to­wu­jąc się do kolej­nej edy­cji, prze­pro­wa­dzi­li­śmy kon­trole we wszyst­kich obiek­tach nale­żą­cych do Szlaku Zabyt­ków Tech­niki woje­wódz­twa śląskiego. Jed­nym z takich miejsc był Sosno­wiec. Nasi pra­cow­nicy przy­je­chali do mia­sta, by spraw­dzić, jak obiekt wyko­rzy­sty­wany jest na co dzień, jak pro­muje szlak i sie­bie, czy jest wystar­cza­jąca infra­struk­tura oraz czy speł­nione są warunki, które pozwa­lają na jego pozna­nie – wyja­śnia Adam Haj­duga, zastępca Dyrek­tora Wydziału Pro­mo­cji i Współ­pracy Mię­dzy­na­ro­do­wej Urzędu Marszałkowskiego.

Tury­ści” zanim opu­ścili mia­sto odwie­dzili jesz­cze Cen­trum Infor­ma­cji Miej­skiej zlo­ka­li­zo­wane na Placu Stu­le­cia. Tam pra­cow­nicy opo­wie­dzieli o histo­rii dworca i samym szlaku. To jed­nak nie wystar­czyło. Na 100 moż­li­wych punk­tów, dwo­rzec w Sosnowcu otrzy­mał tylko 15 i to wła­śnie dzięki roz­mo­wie z prze­wod­ni­kiem z CIM. Sprawa zamknię­tego przed miesz­kań­cami dworca nie uci­chła. W ponie­dzia­łek w sosno­wiec­kim magi­stra­cie odbyło się robo­cze spo­tka­nie, pod­czas któ­rego zapre­zen­to­wano wyniki kon­troli, jaka odbyła się w ubie­głym roku. Haj­duga poin­for­mo­wał rów­nież urzęd­ni­ków, że dwo­rzec nie speł­nia ocze­ki­wań Szlaku Zabyt­ków Tech­niki i praw­do­po­dob­nie zosta­nie z niego wykre­ślony. Wła­dze mia­sta, choć budy­nek nie należny do nich, posta­no­wiły interweniować.

- Sosno­wiecki dwo­rzec nie jest naszą wła­sno­ścią, jed­nak wyre­mon­to­wany został z miej­skich środ­ków, gdyż jest taką perełką w cen­trum mia­sta. Nie jest tajem­nicą, że PKP nie tylko u nas, ale i w innych mia­stach, nie przy­wią­zuje uwagi do takich obiek­tów, czy też szla­ków, do któ­rych należą. Przy­kro nam sły­szeć, że może zostać wykre­ślony ze Szlaku Zabyt­ków Tech­niki. Dla­tego zade­kla­ro­wa­łam się, że posta­ram się umó­wić z dyrek­to­rem PKP PLK, który jest obec­nie zarządcą dworca, aby wspól­nie wypra­co­wać jakiś kom­pro­mis i spra­wić, by dwo­rzec nie był miej­scem bez kla­mek, jak mówią nie­któ­rzy miesz­kańcy – wyja­śnia Agnieszka Czechowska-Kopeć, zastępca pre­zy­denta Sosnowca.

Pod­czas spo­tka­nia poru­szono rów­nież kwe­stię paro­wozu, który ma sta­nąć na tyłach dworca i zapo­cząt­ko­wać muzeum kolej­nic­twa, jakie mia­łoby powstać w Zespole Szkół Tech­nicz­nych i Lice­al­nych (daw­nym Tech­ni­kum Kole­jo­wym) przy Kiliń­skiego w Sosnowcu. Infor­ma­cja o takich pla­nach poja­wiła się już w sierp­niu, jed­nak po pro­te­stach miesz­kań­ców Łazów, skąd miano spro­wa­dzić pojazd, posta­no­wiono zna­leźć inny. Obec­nie magi­strat szuka 50 tysięcy zło­tych, które potrzebne są na wyre­mon­to­wa­nie i spro­wa­dze­nie loko­mo­tywy do mia­sta. Paweł Dusza, naczel­nik Wydziału Kul­tury zapro­po­no­wał rów­nież plan B.

- W zamian za dwo­rzec, aby mia­sto nadal pozo­stało na Szlaku Zabyt­ków Tech­niki, zapro­po­no­wa­li­śmy Pałac Scho­ena, który jak wia­domo został wznie­siony przez prze­my­słow­ców, a w środku znaj­duje się naj­więk­sza w Euro­pie stała wystawa szkła użyt­ko­wego. Przed­sta­wi­ciel Urzędu Mar­szał­kow­skiego zazna­czył jed­nak, że z pała­cami są pro­blemy i raczej wole­liby go nie widzieć na szlaku. Kolejną pro­po­zy­cją został więc Szyb Anna, gdzie powstaje ścianka wspi­nacz­kowa. Byłoby to połą­cze­nie rekre­acji i histo­rii tech­niki – dodaje wice­pre­zy­dent. Ta pro­po­zy­cja wywo­łała spore zain­te­re­so­wa­nie i entu­zjazm w urzę­dzie. Naczel­nik Wydziału Kul­tury i Adam Haj­duga od razu wybrali się do szybu, aby wspól­nie oce­nić poten­cjał obiektu, który co prawda nie należy do mia­sta (kupił go pry­watny przed­się­biorca – 28-letni Piotr Bana­sik), ale mógłby repre­zen­to­wać Sosno­wiec na szlaku i spro­wa­dzać do mia­sta tury­stów. W tym roku Szyb Anna, ostat­nia pozo­sta­łość po Kopalni Sosno­wiec, świę­to­wać będzie 110 lat.

Nadal pro­wa­dzone też będą roz­mowy z PKP, aby zabyt­kowy dwo­rzec mógł słu­żyć miesz­kań­com i tury­stom. Moż­liwe, że mia­sto wes­prze funk­cjo­nu­jącą w Holu Głów­nym biblio­tekę kole­jową, tak, aby otwarta była dłu­żej niż dwie godziny w ciągu dnia.

Tym­cza­sem czarne chmury nadal wiszą nad Dwor­cem Głów­nym PKP. Nie­ofi­cjal­nie mówi się, że w tego­rocz­nych mate­ria­łach pro­mo­cyj­nych nie będą zamiesz­czane infor­ma­cje o nim, a Urząd Woje­wódzki pla­nuje cał­ko­wite wykre­śle­nie wszyst­kich dwor­ców ze Szlaku Zabyt­ków Tech­niki albo utwo­rze­nie sub­sz­laku (oprócz Sosnowca w podob­nej sytu­acji jest też Bielsko-Biała i Ruda Śląska), wła­śnie ze względu na brak poro­zu­mie­nia z zarząd­cami obiek­tów, któ­rymi są spółki Pol­skich Kolei Państwowych.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone