Reklama


Whitney Houston nie żyje! Zmarła w hotelu w wieku 48 lat

Uty­tu­ło­wana pio­sen­karka Whit­ney Houston zmarła w wieku 48 lat. Ciało w pokoju hote­lo­wym zna­lazł jej ochroniarz. Policja z Los Ange­les infor­muje, że przy­czyny i oko­licz­no­ści śmierci pio­sen­karki są w tej chwili badane.

Whitney Houston w kwietniu 2010 roku - Fot. Egghead06

Whit­ney Houston w kwiet­niu 2010 roku – Fot. Egghead06

Whit­ney Eli­za­beth Houston uro­dziła się 9 sierp­nia 1963 w Newark. Pio­sen­karka pop i R&B, aktorka, pro­du­centka fil­mowa, aran­żerka, autorka pio­se­nek i była modelka. Jej suk­ces otwo­rzył drzwi innym murzyń­skim kobie­tom do suk­cesu w fil­mach i muzyce pop. Czę­sto nazy­wana była „The Voice” ze względu na potężny, prze­szy­wa­jący pop-gospelowy głos o pię­co­ok­ta­wo­wej skali.

W latach osiem­dzie­sią­tych XX wieku Houston była pierw­szą afro­ame­ry­kań­ską artystką, która regu­lar­nie poja­wiała się na sta­cji MTV, w cza­sach kiedy domi­no­wał rock „bia­łych” ludzi. Jej pierw­szy album stał się naj­le­piej sprze­da­ją­cym się albu­mem debiu­tanc­kim solo­wej artystki w dzie­jach. Houston była pierw­szą kobietą, która zade­biu­to­wała na pierw­szym miej­scu na liście Bil­l­bo­ard 200 i jej kolej­nych sie­dem sin­gli poja­wiło się na 1. miej­scu na liście Bil­l­bo­ard Hot 100. Whit­ney kon­ty­nu­owała swój suk­ces w latach 90. w Hol­ly­wood gra­jąc w fil­mie Body­gu­ard, który odniósł duży suk­ces kasowy. Ścieżka dźwię­kowa do tego filmu stała się naj­czę­ściej kupo­wa­nym sound­trac­kiem w dzie­jach, a sin­gel „I Will Always Love You” naj­le­piej zara­bia­ją­cym kobie­cym sin­glem i 6. naj­czę­ściej kupo­waną pio­senką w histo­rii muzyki.

Jej karierę zakoń­czyła tra­giczna śmierć 11 lutego 2012 roku około godziny 15:55 czasu lokal­nego czyli 2 w nocy czasu pol­skiego. Ciało 48-letniej pio­sen­karki w jej pokoju hote­lo­wym w  Beverly Hil­ton Hotel odna­lazł jej ochro­niaż. Przy­czyny śmierci nie są nadal znane. W kulu­arach mówi się o wie­lo­let­nich pro­ble­mach z nar­ko­ty­kami jakie rze­komo miała Whit­ney Houston. Śmierć pio­sen­karki rzuca cień na zapla­no­waną na dziś 54. galę roz­da­nia muzycz­nych nagród Grammy w Los Angeles.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone