Reklama


Pokazali, że kochają tańczyć

Ponad 180 par tanecz­nych przy­było do Hali Widowiskowo-Sportowej „Zagó­rze” w Sosnowcu, by wziąć udział w pierw­szej edy­cji Sosno­wiec Dance Cup 2011. Tan­ce­rze pre­zen­to­wali dwa style – stan­dar­dowy i latynoamerykański.

W turnieju wystartowało sto osiemdziesiąt par
W tur­nieju wystar­to­wało sto osiem­dzie­siąt par – fot. JB

- Taniec towa­rzy­ski jest bar­dzo popu­larny, przy­naj­mniej odkąd ja tań­czę, a to jest już 17 lat. Przez cały sezon, czyli w roku szkol­nym, odby­wają się tego typu wyda­rze­nia. Czę­sto nawet kilka w jeden week­end. Powiem tak – „Taniec z gwiaz­dami” spo­wo­do­wał bum na taniec towa­rzy­ski, więc był taki czas, kiedy tań­czyło wię­cej osób. Nato­miast tur­nieje tańca są nadal bar­dzo popu­larne w naszym kraju. Każda orga­ni­za­cja zaj­mu­jąca się pro­pa­go­wa­niem tańca raz do roku, a nawet czę­ściej, orga­ni­zuje takie wyda­rze­nie, by pary mogły zapre­zen­to­wać swoje umie­jęt­no­ści na tle mia­sta i wła­śnie taki cel nam przy­świe­cał – zdra­dza Adam Szen­dzie­lorz, instruk­tor w Klu­bie Kie­pury i orga­ni­za­tor turnieju.

Na pierw­szej edy­cji Ogól­no­pol­skiego Tur­nieju Tańca Towa­rzy­skiego Sosno­wiec Dance Cup 2011 poja­wiło się ponad 179 par tanecz­nych z Pol­ski. Nie zabra­kło też repre­zen­ta­cji z Czech, Sło­wa­cji, a nawet Węgier. Nato­miast Sosno­wiec repre­zen­to­wało aż sie­dem­na­ście zespo­łów ze Stu­dia Tańca KIEPURA, które za wszelką cenę chciały udo­wod­nić, że to wła­śnie one zasłu­gują na aplauz i nagrody.

- Przy­go­to­wu­jąc pary do tur­nieju, nie sku­piamy się tylko na nauce tech­niki i przy­go­to­wy­wa­niu cho­re­ogra­fii, ale rów­nież pro­wa­dzimy zaję­cia ze sty­li­za­cji, wizażu, pro­jek­to­wa­nia sukie­nek tanecz­nych. Są to lata przy­go­to­wań. Od pierw­szego kroku i układu, do zaawan­so­wa­nych tech­nicz­nie cho­re­ogra­fii. Dopiero po dwóch, trzech latach pary są gotowe do pierw­szych kro­ków – dodaje Szendzielorz.

Zada­nie nie jest łatwe, gdyż mię­dzy­na­ro­dowe jury bacz­nie przy­gląda się star­tu­ją­cym uczest­ni­kom. Na ocenę cał­ko­witą składa się kilka ocen cząst­ko­wych. Przede wszyst­kim jury zwraca uwagę na sam taniec. Rytm, syl­wetka, czyli usta­wie­nie, rama, czyli usta­wie­nie rąk, tech­nika taneczna, dyna­mika i cha­ry­zma pary, czy para potrafi zapre­zen­to­wać się publicz­no­ści, czy potrafi poka­zać uczu­cia, stroje, fry­zura, maki­jaż rów­nież wpły­wają na ocenę. Nie zraża to uczest­ni­ków, dla któ­rych taniec towa­rzy­ski to nie tylko pasja, ale rów­nież i miłość.

– Kocham taniec i spra­wia mi to ogromną przy­jem­ność. Odpo­czy­wam psy­chicz­nie, choć fizycz­nie mnie to męczy, ale jest to coś naj­lep­szego na całym świe­cie. Taniec nie jest trudny, tylko trzeba dużo ćwiczyć, bo wia­domo – tre­ning czyni mistrza i jak chce się to robić, to tre­ningi mogą stać się przy­jem­no­ścią i nie być uciąż­liwe – przy­znaje trzy­na­sto­let­nia Karo­lina Krzy­woń, uczest­niczka turnieju.

Spo­śród sosno­wiec­kich par dzie­więć sta­nęło na podium, z czego sie­dem wygrało tur­niej w swo­jej kate­go­rii i kla­sie. Dodat­kowo, dwie pary otrzy­mały prze­kla­sy­fi­ko­wa­nie do wyż­szej klasy tanecz­nej. Dla naj­lep­szych orga­ni­za­to­rzy prze­wi­dzieli nagrody pieniężne.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone