Reklama


Czeladź szuka pieniędzy

O tym, że miej­skie kasy, nie tylko w Zagłę­biu, świeca pust­kami, wia­domo nie od dziś. Dla­tego w każ­dej pró­buje się oszczę­dzać. Zasady oszczę­dza­nia ener­gii elek­trycz­nej i ciepl­nej – to jedno z kilku zale­ceń, jakie wydała bur­mistrz Cze­la­dzi, Teresa Kosmala.

Część schodów została zablokowana na stałe

W cze­ladz­kim Urzę­dzie Miej­skim posta­no­wiono oszczę­dzać ciepło

Już na początku roku, na jed­nej z sesji Rady Miej­skiej, bur­mistrz Cze­la­dzi infor­mo­wała o kon­troli, jaka została prze­pro­wa­dzona w gabi­ne­tach i poko­jach pra­cow­ni­ków magi­stratu. Wyni­kało z niej, że wielu urzęd­ni­ków odkręca kalo­ry­fery na naj­wyż­szy poziom, nie będąc w pokoju. Podob­nie sytu­acja miała się z ener­gią elek­tryczną. Choć kon­trola wzbu­dziła obu­rze­nie wśród samo­rzą­dow­ców, któ­rzy nawet zarzu­cili pani bur­mistrz prze­szu­ki­wa­nie sza­fek, dziś Teresa Kosmala posta­no­wiła zasady oszczę­dza­nia ener­gii prze­ka­zać… na piśmie. – Są to podobne oszczęd­no­ści, jakie robimy w domu. Czę­sto kalo­ry­fery są odkrę­cone na „5”, a ener­gię czer­piemy w róż­nych sys­te­mach. Dla­tego zostało wydane polecenie, a w pew­nym sen­sie przy­po­mnie­nie, aby oszczę­dzać – mówi naszemu tygo­dni­kowi, bur­mistrz mia­sta, Teresa Kosmala, która prze­ko­nuje, że wszystko jest spo­wo­do­wane kiep­skim sta­nem finan­sów mia­sta. – Bra­kuje pie­nię­dzy, a kasa urzę­dowa nie jest prze­pastna. Bra­kuje pie­nię­dzy m.in. dla nauczy­cieli. Musimy część majątku sprze­dać, aby­śmy nie zosta­wiali mia­sta bez inwe­sty­cji – przekonuje.

burmistrz Czeladzi Teresa Kosmala

bur­mistrz Cze­la­dzi Teresa Kosmala

Tego nie rozu­mie część rad­nych, dla któ­rych to tylko pro­wi­zo­ryczne oszczęd­no­ści. – Jed­nym z zapi­sów jest wyłą­cza­nie kom­pu­te­rów, kiedy pra­cow­nik wycho­dzi na naradę lub do toa­lety. Ale w kom­pu­te­rach jest tryb standby, który wła­śnie za to odpo­wiada. Jeśli w ogóle cokol­wiek zosta­nie zaosz­czę­dzone, to będą to drobne pie­niążki. To nie jest myśle­nie przy­szło­ściowe. Do tego jest potrzebny szer­szy i poważny plan, a nie tylko „sku­ba­nie” – mówi radny, Kamil Kowa­lik. To nie jedyne pomy­sły na oszczęd­no­ści. Wśród nich są mniej­sze nakłady na miej­skie imprezy, oszczę­dza­nie papieru do ksero czy dru­ka­rek. Za nie­prze­strze­ga­nie tego typu zale­ceń sank­cji jed­nak nie będzie.

- Będziemy spraw­dzali reali­za­cję po kosz­tach, jak choćby po zuży­ciu ener­gii. Sank­cji pew­nie żadnych nie będzie. To po pro­stu dba­łość o nasze finanse i mia­sto – dodaje Teresa Kosmala.

Tym­cza­sem jed­nak w Urzę­dzie Miej­skim wyre­mon­to­wano gabi­net pani bur­mistrz, dwa sekre­ta­riaty, toa­letę i salkę kon­fe­ren­cyjną. Koszt to 27 tysięcy zło­tych. To nie spodo­bało się czę­ści rad­nych, któ­rzy będą doma­gali się wyja­śnień w tej spra­wie, podob­nie jak infor­ma­cji o pod­wyżce czyn­szów w miesz­ka­niach komu­nal­nych. – To wszystko to są pozorne dzia­ła­nia. Aby oszczę­dzać, trzeba umieć to robić samemu – dodaje Kowalik.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone