Reklama


W Będzinie postawili na telewizyjną promocję

Tour de Polo­gne to nie­wąt­pliwa pro­mo­cja dla każ­dego mia­sta, w któ­rym się odbywa. W cza­sie trans­mi­sji tele­wi­zyj­nych widzo­wie mają oka­zję zoba­czyć jak wygląda. Nie bez zna­cze­nia jest też fakt, że Tour odwie­dza tele­wi­zja śniadaniowa.

Do Będzina zawitała ekipa programu „Kawa czy herbata”

Do Będzina zawi­tała ekipa pro­gramu „Kawa czy her­bata” – fot. UM Będzin

- Rela­cja z wyścigu była trans­mi­to­wana przez kil­ka­dzie­siąt sta­cji tele­wi­zyj­nych, dzięki czemu walory naszego mia­sta mogli podzi­wiać tele­wi­dzo­wie na całym świe­cie. Dodat­kowo przy oka­zji 68. edy­cji Tour de Polo­gne w mie­ście krę­cony był odci­nek pro­gramu Tele­wi­zji Pol­skiej „Kawa czy her­bata” – wyja­śnia Agnieszka Sie­miń­ska, rzecz­nik pra­sowy Urzędu Miej­skiego w Będzinie.

Sam wyścig to szansa zoba­cze­nia zabyt­ków. Pod­czas trans­mi­sji z heli­kop­tera komen­ta­to­rzy zachwy­cali się mię­dzy innymi będziń­skim zam­kiem. Nato­miast pro­gram tele­wi­zji śnia­da­nio­wej to dosko­nała oka­zja, by bli­żej zapre­zen­to­wać orga­ni­za­cje, zespoły i ludzi, któ­rzy z mia­stem są związani.

- W pro­gra­mie poka­za­li­śmy Zamek, Pałac Mie­ro­szew­skich, kościół św. Trójcy, Ośro­dek Sportu i Rekre­acji oraz osie­dla miesz­ka­niowe. Ponadto, udział w nim wzięli Pre­zy­dent Łukasz Komo­niew­ski, Szkoła Tańca Extreme, Brac­two Rycer­skie Zamku Będzin, dru­żyna Fut­bolu Ame­ry­kań­skiego Zagłę­bie Ste­elers, The Stage, wyko­nu­jąc prze­bój „Per­sona non grata”, sza­bli­ska z Będzina – Joanna Wątor, Zespół Tańca Irlandz­kiego Gal­way, Dariusz Wik­to­ro­wicz, Bogu­sław For­nal­czyk oraz człon­ko­wie Forum dla Zagłę­bia Dąbrow­skiego. Ci ostatni mieli oka­zję przy­bli­żyć milio­nom widzów róż­nice mię­dzy Śląskiem a Zagłębiem.

- Jeste­śmy zado­wo­leni, że wybrano nas do udziału w pro­gra­mie, gdyż świad­czy to o tym, że jeste­śmy w Będzi­nie doce­niani i że dobrze jest odbie­rana nasza praca. Dla nas była to oka­zja do zapre­zen­to­wa­nia swo­jej dzia­łal­no­ści i poka­za­nia, czym się zaj­mu­jemy. Dodat­kowo, to dobra sytu­acja, by wska­zać róż­nice mię­dzy Śląskiem, a Zagłę­biem, bo prze­cież zawsze należy to pod­kre­ślać. Ale nie by anta­go­ni­zo­wać, a po to, że w róż­no­rod­no­ści jest siła – mówi Dariusz Jurek, pre­zes Forum dla Zagłę­bia Dąbrowskiego.

Pomysł na udział mia­sta, w któ­rym odbywa się Tour de Polo­gne w pro­gra­mie „Kawa czy her­bata” poja­wił się w ubie­głym roku. Wów­czas na dzie­dzińcu Zamku Sie­lec­kiego pre­zen­to­wał się Sosno­wiec. W oce­nie urzęd­ni­ków była to dobra decyzja.

- Byli­śmy pierw­szy mia­stem, które wpa­dło na pomysł takiego połą­cze­nia. Miej­sce, które wybra­li­śmy to Zamek Sie­lecki. Dwa tygo­dnie po emi­sji noto­wa­li­śmy rekor­dową odwie­dzal­ność w tym miej­scu. Wiele osób mówiło, że to wła­śnie z tele­wi­zji dowie­działo się o jego ist­nie­niu – tłu­ma­czy Rafał Łysy, p.o. naczel­nika Wydziały Pro­mo­cji i Infor­ma­cji sosno­wiec­kiego magistratu.

O ile w przy­szłym roku Tour de Polo­gne ponow­nie odwie­dzi Zagłę­bie, można spo­dzie­wać się, że „Kawa czy her­bata” ponow­nie odwie­dzi nasz region.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone