Reklama


Sprawę rozstrzygnie sąd?

Patowa sytu­acja ws. tere­nów przy ulicy Rewo­lu­cjo­ni­stów w Będzi­nie nadal nie została roz­wią­zana.  Miesz­kańcy dwóch wspól­not miesz­ka­nio­wych wkrótce mogą stra­cić dostęp do par­kingu. Sprawa może mieć swój finał w sądzie.

 

Parking wkrótce zostanie podzielony

Par­king wkrótce zosta­nie podzie­lony – fot.PL

O całej sytu­acji zawia­do­miła nas pod koniec maja jedna z czy­tel­ni­czek. Wśród czte­rech blo­ków ulicy Rewo­lu­cjo­ni­stów, dwa skrajne należą do wspól­not miesz­ka­nio­wych, a pozo­stałe do Spół­dzielni Miesz­ka­nio­wej „Wspól­nota”. Pro­ble­mem jest to, że par­king, z któ­rego korzy­stają miesz­kańcy blo­ków, leży na tere­nie spół­dzielni. Ta, kilka mie­sięcy temu posta­no­wiła, że miej­sce to odgro­dzi. To auto­ma­tycz­nie spo­wo­duje, że zosta­nie ogra­ni­czony dostęp do par­kingu, a być może nawet blo­ków, dla człon­ków wspólnot.

Spół­dziel­nia zapo­wia­dała, że gro­dze­nie terenu roz­pocz­nie się na początku lipca, jeśli nie doj­dzie do kom­pro­misu. Choć mamy już koniec sierp­nia, to jed­nak sytu­acja nadal jest roz­wo­jowa. Spół­dziel­nia zło­żyła odpo­wied­nie wnio­ski do Sta­ro­stwa Powia­to­wego. – Wspól­noty uwa­żają, że piłeczka jest po naszej stro­nie i to my powin­ni­śmy zapro­po­no­wać jakieś roz­wią­za­nie, ale tak nie jest. Miesz­kańcy płacą za teren, który także użyt­kują człon­ko­wie wspól­noty – mówi Adam Cader z SM „Wspólnota”.

Lilia Bar­ska, która jest zarządcą bloku, zdaje sobie sprawę z zawi­ło­ści pro­blemu. – Spół­dziel­nia jest chętna do współ­pracy, jed­nak współ­wła­ści­ciele już nie­ko­niecz­nie. To oni decy­dują o grun­cie – mówi. Oka­zuje się, że pro­blem może swój finał zna­leźć w sądzie. – Chcie­li­by­śmy, aby sąd zade­cy­do­wał o prze­biegu, a może nawet o wyso­ko­ści opłat, jakie pono­si­łyby wspól­noty za użyt­ko­wa­nie tego terenu – dodaje. Wspól­nota chce także zło­żyć pismo do Sta­ro­stwa Powia­to­wego o zablo­ko­wa­nie decy­zji ws. gro­dze­nia par­kingu. Pro­blem w tym, że ta ma zapaść w każ­dej chwili.

Obie strony twier­dzą, że nie żyją w kon­flik­cie i są otwarte na wszel­kie pro­po­zy­cje. Skąd zatem wziął się pro­blem? Jak udało nam się nie­ofi­cjal­nie dowie­dzieć, przy­czyn­kiem do takiej sytu­acji są kon­flikty… mię­dzy miesz­kań­cami. Te mogą zaowo­co­wać dużymi pro­ble­mami dla człon­ków wspól­noty. O dal­szym postę­po­wa­niu spół­dzielni dowie­dzieli się od nas. – Szcze­rze mówiąc nie wiem, co mam o tym myśleć. Będę miał przed oknem kraty? A jeśli komuś się coś sta­nie, to jak doje­dzie karetka czy straż pożarna? – mówi nam jeden z loka­to­rów Rewo­lu­cjo­ni­stów 8.

Kolejne kroki powinny zostać pod­jęte w ciągu naj­bliż­szych dni. Spra­wie nadal będziemy się przyglądali.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone