Reklama


Schron zatętnił życiem

Powstał praw­do­po­dob­nie w 1958 roku. Przez wiele lat był naj­bar­dziej skry­waną tajem­nicą, choć znaj­duje się w samym cen­trum Będzina. Teraz za sprawą kilku zapa­leń­ców, schron prze­ciw­ato­mowy odkrył swoje tajemnice.

Schron ujawnił tajemnice

Schron ujaw­nił tajem­nice – fot. JB

By się do niego dostać, wystar­czy udać się na dzie­dzi­niec LO im. C.K. Nor­wida w Będzi­nie. Tam po poko­na­niu kilku scho­dów, na któ­rych wid­nieje data 1958 i prze­kro­cze­niu masyw­nych beto­no­wych drzwi, zoba­czyć można miej­sce, które przez ponad pięć­dzie­siąt lat ukry­wane były przez wła­dze przed miesz­kań­cami. – Po tym jak kor­pus Obrony Cywil­nej wykre­ślił ten obiekt z ewi­den­cji, prze­ka­zał go szkole, pod którą się znaj­duje. Dowie­dzie­li­śmy się o tym zna­le­zi­sku i posta­no­wi­li­śmy się nim zająć, gdyż jest to jeden z ostat­nich schro­nów zacho­wa­nych w tak dobrym sta­nie. To przez jego loka­li­za­cję i to, że była to jedna z naj­więk­szych tajem­nic – wyja­śnia Daniel Ciszow­ski ze Sto­wa­rzy­sze­nia na Rzecz Zabyt­ków For­ty­fi­ka­cji „Pro Fortalicium”.

Już na pierw­szy rzut oka widać, że był to woj­skowy obiekt. Po poko­na­niu prysz­ni­ców, które miały pomóc w pozby­ciu się z ubrań tru­ją­cych pył­ków, uka­zują się surowe pokoje, w któ­rych ulo­ko­wano wypo­sa­że­nie mające pomóc prze­trwać atak nukle­arny. – Był to schron dowódz­twa, więc jest tu wszystko, co mogło się przy­dać. Mamy urzą­dze­nia do pro­duk­cji tlenu, gene­ra­tor prą­do­twór­czy, pokój łączno­ści, pierw­szej pomocy, sani­ta­riaty, kan­tynę, a nawet labo­ra­to­rium – wymie­nia Ciszowski.

Człon­ko­wie sto­wa­rzy­sza­nia od dwóch lat opie­kują się schro­nem. Teraz, gdy już udało się skom­ple­to­wać jego ory­gi­nalne wypo­sa­że­nie, posta­no­wili wystawę poświę­coną ówcze­snym zagro­że­niom, pro­pa­gan­dzie PRL i służ­bom Obrony Cywil­nej okresu „Zim­nej Wojny” poka­zać mieszkańcom.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone