Reklama
http://www.twojezaglebie.pl/wp-content/plugins/adrotate/adrotate-out.php?track=MjEsMiwwLGh0dHA6Ly8j


Boją się o swój parking

Nasi będziń­scy czy­tel­nicy zaalar­mo­wali Twoje Zagłę­bie, że wkrótce mogą stra­cić par­king. Na osie­dlu Syberka, swój teren pla­nuje bowiem odgro­dzić tam­tej­sza spół­dziel­nia miesz­ka­niowa. Pro­blem w tym, że korzy­stają z niego także miesz­kańcy pobli­skiej wspólnoty.

Lilia Barska  – zarządca bloku przy ul. Rewolucjonistów 8
Lilia Bar­ska – zarządca bloku przy ul. Rewo­lu­cjo­ni­stów 8 – fot. PL


Kilka dni temu na klat­kach scho­do­wych miesz­kań wspól­noty miesz­ka­nio­wej przy ulicy Rewo­lu­cjo­ni­stów 8 zawi­sła dość lako­niczna infor­ma­cja o moż­li­wo­ści wygro­dze­nia czę­ści par­kingu dzie­lą­cego bloki 8 i 6. Według infor­ma­cji udzie­lo­nych przez Spół­dziel­nię Miesz­ka­niową, ponosi ona koszty utrzy­ma­nia terenu, który należy do niej, a korzy­stają z niego loka­to­rzy obu blo­ków. Ci oba­wiają się, że stracą dojazd do swo­ich miesz­kań. To duże zmar­twie­nie dla Lilii Bar­skiej, zarządcy wspól­noty przy bloku Rewo­lu­cjo­ni­stów 8. – Pro­blem jest duży, bowiem więk­szość tere­nów należy do spół­dzielni, pozo­stała część do Arce­lor Mit­tal, a obrys bloku jest wła­sno­ścią wspól­noty – mówi.

Jest wyj­ście?

Jed­nym z wyjść jest wyku­pie­nie czę­ści drogi od Mit­tala, jed­nak według wstęp­nych sza­cun­ków mogłoby to kosz­to­wać nawet 300 tysięcy zło­tych. To jed­nak nadal nie będzie gwa­ran­to­wało dojazdu do kla­tek scho­do­wych. Według infor­ma­cji, jakie uzy­ska­li­śmy w Spół­dzielni Miesz­ka­nio­wej, nomen omen „Wspól­nota”, od bloku do tere­nów spół­dzielni jest zale­d­wie 6 metrów. – Podej­mo­wa­li­śmy kroki, aby nie poja­wiła się sytu­acja pod­bram­kowa. Teraz to miesz­kańcy spo­wo­do­wali, że te tereny będziemy musieli odgro­dzić – mówi Andrzej Cader z SM „Wspól­nota”.
Pomy­słów na odse­pa­ro­wa­nie jest kilka, jed­nak oka­zuje się, że może nie będzie to potrzebne. Jak infor­muje spół­dziel­nia, sprawa nie jest zamknięta. – Do końca czerwca cze­kamy na pro­po­zy­cje ze strony wspól­noty. My nie szu­kamy zwady – dodaje Cader. Wyj­ściem mogłaby być umowa o użyt­ko­wa­nie par­kingu, jed­nak nie na stałe. – To mia­łoby być wyj­ście tym­cza­sowe – dodają, a wspól­no­cie suge­rują wyku­pie­nie terenu za blo­kiem. To jed­nak nie jest takie pro­ste. – Nie zdzi­wi­ła­bym się, gdyby wszy­scy miesz­kańcy nie zgo­dzili się na to. Część z nich bowiem nie ma samo­cho­dów. Kiedy nie wyrażą zgody, sytu­acja wła­sno­ściowa mogłaby się po pro­stu skom­pli­ko­wać – mówi Bar­ska. Jed­nak nie to jest naj­więk­szym zmar­twie­niem. – Jak dojadą karetki, poli­cja, czy inne służby? Boimy się, że zosta­niemy odcięci od świata. Liczę na to, że pro­blem zosta­nie roz­wią­zany z korzy­ścią dla obu stron – mówi nam ano­ni­mowo jedna z mieszkanek.

Mało czasu

Spół­dziel­nia zapo­wiada, że jeśli wspól­nota nie „zapro­po­nuje” roz­wią­za­nia, gro­dze­nie terenu może roz­po­cząć się na początku lipca. Nasz tygo­dnik przyj­rzy się roz­wo­jowi wyda­rzeń przy ul. Rewolucjonistów.



Twoje Zagłębie © 2012 Wszelkie prawa zastrzeżone